Nowy numer 48/2020 Archiwum

Papieskie życie

Ta stolica jest niezwykła. Zasiadało na niej mnóstwo świętych, ale też kilku ludzi zdemoralizowanych. Najciekawsze jednak,że nawet niegodnym nie udało się niczego zepsuć.

Jest rok 64 albo 67. Rzymscy żołnierze zabijają właśnie na różne sposoby pierwszych chrześcijan. Rzucają ich na przykład w cyrkach na pożarcie wygłodniałym i rozdrażnionym lwom.

Piotr gaśniew męczarniach
Jednak największym ich sukcesem jest to, że złapali w Rzymie przywódcę tych chrześcijan. Nazywa się Piotr i jest Żydem, prostym rybakiem z Galilei. Straże przyglądają się z zainteresowaniem, jak Piotr powoli kona rozpięty na krzyżu. Gaśnie w męczarniach. Wisi zresztą nietypowo, bo głową w dół. – Po takiej lekcji nikt już się nie odważy na udział w tej sekcie! – śmieją się rozochoceni żołnierze.
I pewnie mieliby rację. Ale nie mają, bo nie uwzględniają najważniejszego czynnika: działania Ducha Świętego. Święty Piotr ginie, giną setki innych chrześcijan. Jednak ci, którzy nadal żyją, wybierają następcę świętego Piotra: świętego Linusa. A po nim świętego Anakleta, świętego Klemensa I, świętego Ewarysta… I tak aż do dzisiaj. Jan Paweł II był 265. biskupem Rzymu.

Kim byli pierwsi rzymscy biskupi? Niestety, mało o nich wiemy. Poza tym, że byli żarliwymi chrześcijanami. Pierwszych 35 z nich jest świętymi. A część z nich jest też męczennikami… Choć mogli wyprzeć się Chrystusa, woleli śmierć. Pogańska większość społeczeństwa przestała prześladować chrześcijan dopiero w IV wieku.

Na piśmie zachowały się tylko strzępki informacji z tych pierwszych trzystu lat chrześcijaństwa. Wynika z nich, że od początku inne chrześcijańskie gminy uznawały szczególny autorytet „Kościoła rzymskiego”. A to dlatego, że Rzym to była gmina świętych Piotra i Pawła. Z czasem ten autorytet biskupa Rzymu jeszcze bardziej się umacniał.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama