Nowy numer 44/2020 Archiwum

Kupcy w państwie prawa...

Takie są prawa rynku i zasady sprawiedliwego państwa prawa?

Bezsensowna bitwa, stoczona w Warszawie 21 lipca między kupcami a ochroniarzami towarzyszącymi komornikowi, przejmującemu w imieniu władz stolicy halę Kupieckich Domów Towarowych, nie przypadkiem miała miejsce na placu Defilad, w cieniu tzw. Pekinu, czyli Pałacu Kultury i Nauki d. im. J. Stalina. W pobitewnych komentarzach najzabawniejsze było przylepianie kupcom negatywnych etykietek w rodzaju: „blaszak w samym centrum Warszawy”, „użytkowany bezprawnie”, „symbol anarchii i słabości państwa”, „bezkarni kupcy”, „śpiewają Rotę, zasłaniając się tarczą z dzieci i kobiet” etc.

Słowo „kupcy” nie brzmiało w nich tak dobrze jak „przedsiębiorcy”, podobnie spółka „Kupieckie Domy Towarowe” nie dorównywała tak doskonałym przejawom samoorganizacji kapitału jak Business Centre Club, Lewiatan czy Krajowa Izba Gospodarcza. Czyżby w Polsce nie tylko watahy partii politycznych, profesorów, instytutów, uczelni i mediów wytypowano do „dorżnięcia”, lecz także część kupców o wątpliwych, a nawet niesłusznych interesach? W PRL nazywano je „brudnymi” i piętnowano z równym jak w III RP wdziękiem.

Zmieńmy konwencję i spróbujmy przedstawić fakty, używając narracji wolnej od dożynania kogokolwiek. Wprowadzenie komornika do hal KDT to skutek decyzji z 2008 roku, gdy związany z PO zarząd miasta nie zgodził się na kontynuację dzierżawy terenu pod halą (miał do tego prawo). W odpowiedzi kupcy zaproponowali wybudowanie nowej, ładniejszej architektonicznie hali w tym samym miejscu, zaś zarząd miasta, uznając, że nie mają na to wystarczających środków, zasugerował wspólną inwestycję KDT i spółki miejskiej (sic!). Kupcy odrzucili tę propozycję (mieli do tego prawo) i tym samym 31 XII 2008 roku wygasła umowa dzierżawy terenu pod blaszakiem. Przypomnijmy w tym miejscu, skąd wzięli się na placu Defilad kupcy.

To ci sami przedsiębiorczy Polacy, którymi na początku lat 90. zachwycali się dziennikarze, podziwiając uliczny handel na miejskich targowiskach, polowych łóżkach i w „szczękach”. To tamci handlowcy zorganizowali się w spółkę Kupieckie Domy Towarowe, zawarli w 1999 roku umowę z gminą Centrum i wybudowali w 2000 roku tymczasową (z założenia) halę. Miasto w ramach umowy przyjęło plan zagospodarowania przestrzennego, uwzględniający przeznaczenie także terenu obok blaszaka dla działalności handlowej. Dodajmy, że w 2006 roku Rada Warszawy (głosami PiS) zaakceptowała dzierżawę gruntu na pl. Defilad przez KDT.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama