Nowy numer 44/2020 Archiwum

Kardynał z Będzina

"Jest Żydem jak Jezus Chrystus, Polakiem jak nasz Papież i Francuzem jak my wszyscy" – pisano o kardynale Lustigerze

O kardynale Jean-Marie Lustigerze, który przed kilku tygodniami odszedł do domu Ojca, słyszałem niemało, zanim było mi go dane – przed 17 laty – poznać osobiście. „Jest Żydem jak Jezus Chrystus, Polakiem jak nasz Papież i Francuzem jak my wszyscy” – pisało o nim francuskie pismo katolickie „La Croix” (w 1979 r.) W mianowaniu przez Jana Pawła II biskupem, a następnie arcybiskupem Paryża tego solidnie wykształconego księdza, syna emigrantów, polskich Żydów z Będzina, widziałem niezwykły znak więzi Starego i Nowego Testamentu.

Wiedziałem, że matka Jean-Marie Lustigera zginęła męczeńską śmiercią w komorze gazowej. Wiedziałem też o jego szczególnym stosunku do pamięci historycznej o doświadczeniach Europejczyków – zarówno żydów, jak i chrześcijan – w wieku XX. Słyszałem, że jeszcze przed wstąpieniem do seminarium duchownego dwudziestokilkuletni wtedy Lustiger służył w wojsku, we francuskim sektorze okupacyjnym Berlina. W Berlinie Zachodnim można było w tym czasie zdobyć niemałą wiedzę praktyczną o tym, czym jest stalinowski komunizm.

Mówiliśmy jednym głosem
W 1989 roku niemieckie wydawnictwo katolickie Herdera zaproponowało mi udział autorski w przygotowywanym do druku albumie Adama Bujaka o Auschwitz-Birkenau. Zgodziłem się chętnie i poczułem się prawdziwie zaszczycony, że jednym ze współautorów tomu (obok żydowskiego laureata nagrody Nobla Elie Wiesela i niemieckiej działaczki katolickiej, wówczas przewodniczącej Bundestagu, Rity Süssmuth) będzie kard. Lustiger. Nawiązałem z nim korespondencję, a później otrzymałem ważną dla mnie do dziś dedykację w naszej książce: „Au Professeur Wladislaw Bartoszewski, frčres dans la Passion du Christ et l’espérance que nous donne l’Esprit Saint, + Jean-Marie card. Lustiger, 18 Nov. 1989”.

26 maja 1990 r., kilka miesięcy po upadku muru w Berlinie, spotkałem arcybiskupa Paryża w niezwykłym historycznym kontekście. Oto w niepodzielonym już faktycznie Berlinie Kościół katolicki w Niemczech zorganizował „Katholikentag” – wielki zjazd katolicki, dostępny zarówno dla wiernych z RFN, jak i istniejącej jeszcze NRD. W programie zjazdu znalazła się też dyskusja moderowana przez wybitnego niemieckiego działacza katolickiego Bernharda Vogla. Tematem panelu była chrześcijańska koncepcja przyszłości Europy. Rolę przedstawiciela Zachodu pełnił arcybiskup Paryża, a mnie przypadła rola panelisty ze Wschodu. Nie uzgadniając wcześniej szczegółów, mówiliśmy faktycznie jednym głosem.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama