Nowy numer 33/2022 Archiwum

Ewa Kowalewska dementuje proaborcyjne fejkowe tezy

Sejm olbrzymią większością głosów odrzucił projekt ustawy legalizującej aborcję w Polsce. Za odrzuceniem projektu ws. aborcji głosowało 265 posłów, 175 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Głosowanie poprzedziła debata, podczas której zwolennicy aborcji zaprezentowali wiele fałszywych informacji. Kłamstwa te są elementem propagandy aborcyjnej, a zostały zaprezentowane w Polskim z trybuny sejmowej, aby poprzez media docierały do społeczeństwa i wpływały na poglądy Polaków, którzy nadal w przeważającej liczbie są za ochroną życia.

Przyjrzyjmy się więc tym fałszywym, fejkowym tezom, dementując je w olbrzymim skrócie.

– „legalna aborcja jest zgodna z Konstytucją RP” – Dwie ważne decyzje Trybunału Konstytucyjnego z 1997 i 2000 roku opierają się na twierdzeniu, że prawo do życia, które każdemu zapewnia polska konstytucja dotyczy także dzieci w okresie prenatalnym. Bezpodstawne ataki opozycji na TK i obecną przewodniczącą w żaden sposób nie podważają tych wyroków.

Przeczytaj:  Sejm odrzucił projekt zmian prawa aborcyjnego

– „dostosowanie do „europejskich i światowych standardów” – Każdy kraj suwerennie ustanawia prawo dotyczące ochrony ludzkiego życia i dopuszczalności przerywania ciąży, również Polska. Aborcja nie jest zawarta w traktatach europejskich. Nikt nie ma prawa do ustalania jakichkolwiek standardów do zabijania ludzi w jakimkolwiek okresie ich życia, chociaż takie usiłowania ciągle są podejmowane. Proponowanie aborcji do 12 tygodnia ciąży jest powrotem do narzuconej Polsce przez Związek Radziecki ustawy z 1956 roku i nawiązuje do ideologii marksistowskiej, która dzisiaj w nieco odnowionej formule odżywa na Zachodzie.

Przeczytaj także:  Biskupi USA o zniesieniu prawa do aborcji: historyczny dzień w życiu naszego kraju

– Legalizacja aborcji to realizacja „szerzej rozumianych praw kobiet i praw człowieka”. Nie ma takiego międzynarodowego prawa, mówiącego o prawie do aborcji, które uzyskałoby międzynarodowy konsensus! Pojawiające się slogany na ten temat są raczej próbami wmawiania przez lobby proaborcyjne, że takie prawo istnieje i każdy kraj musi się do niego dostosować.

– Legalizacja aborcji to „wsparcie i bezpieczeństwo” dla kobiet. Aborcja w jakiejkolwiek formie zawsze jest niebezpieczna. Kobiety latami chorują, zdarzają się przypadki zgonów, które są starannie ukrywane. Rzetelna wiedza medyczna i zwyczajna logika wskazują a olbrzymie niebezpieczeństwo, jakie niesie za sobą przerywanie ciąży. „Bezpieczna aborcja” to slogan, który ma sugerować, że przerywanie ciąży jest bezpieczne tylko i zawsze wtedy, gdy jest legalne. Przy obecnym poziomie wiedzy medycznej jest to oczywisty absurd i fałszywe twierdzenie.

– Wprowadzenie aborcji to „program naprawczy ochrony zdrowia w Polsce”. Zabijanie dzieci w okresie prenatalnym nie jest i nie może być uznawane za usługę zdrowotną. Wprowadzenie aborcji, do tego darmowej, do polskich szpitali, spowodowałoby zwiększenie problemów polskiej służby zdrowia i dostępu do opieki ginekologicznej dla kobiet, które jej rzeczywiście potrzebują.

– Legalizacja aborcji jest oparta na „twardych danych” „na nauce, jaką jest medycyna” To ewidentny fałsz. Nauki medyczne nie zalecają legalizacji aborcji. Lekarz ma za zadanie ratować życie, a nie zbijać. Nie istnieją żadne „twarde dane” potwierdzające tę tezę.

-„Kobiety nie chcą zachodzić w ciąże, bo boją się mieć dzieci”. Jest to całkowicie nieuprawniona teza, niepoparta badaniami. Teza, że wprowadzenie legalnej aborcji odblokuje lęk kobiet przed zachodzeniem w ciążę, jest twierdzeniem, że aborcja ma być stosowana jako najłatwiejsza metoda kontroli urodzeń.

– „Mamy najniższy wskaźnik urodzeń od czasów drugiej wojny światowej, bo kobiety wiedzą, czym to grozi. Naprawmy to!” Sytuacja demograficzna Polski rzeczywiście jest zła. Wiele czynników jest tego przyczyną, ale pandemia koronawirusa znacznie przyczyniła się do tego w ostatnim czasie. Stawienie tezy, że na skutek legalnej aborcji będzie się rodziło więcej dzieci, jest totalnym absurdem. Także ukryte stawianie tezy, że ciąża i poród są dla kobiet znacznie bardziej niebezpieczne niż legalna aborcja, jest elementem propagandowym, który nie znajduje oparcia w faktach.

– Brak legalnej aborcji „przyczyną rozkwitu podziemia aborcyjnego”. Stawienie tez, że aż 30% Polek przerwało ciążę, nie ma żadnego uzasadnienia w faktach, ani w badaniach. Nie występują też powikłania, które by to potwierdzały. Prawo bywa łamane na całym świecie, ale organy ścigania mają obowiązek je egzekwować.

– Trzeba „dostosować polskie prawo do rzeczywistości”. Teza o „dostosowaniu przepisów prawa do rzeczywistości” jest głęboko sprzeczna z zasadą prawa karnego. Na przykład, jeżeli zdarza się dużo napadów na tle seksualnym i gwałtów, to należałoby je zalegalizować, a wtedy problem zniknie.

– Zakaz aborcji to „okrutna ustawa”. To także hasło propagandowe, które twierdzi, że „zmuszenie” kobiety do donoszenia i urodzenia poczętego dziecka jest elementem tortur. To sugerowanie, że macierzyństwo ma charakter opresyjny, szkodliwy dla „osób, które mogą urodzić dziecko”, jak nazwano kobiety w projekcie ustawy.

– „Sprzeciw wobec draństwa i hipokryzji”. Tym „draństwem i hipokryzją” nazywana jest pomoc kobiecie ciąży w najtrudniejszych sytuacjach życiowych i pochylenie się z miłością nad nią i jej dzieckiem.

– Aborcja bez zgody rodziców dla dzieci od 13 roku życia. – Podważanie praw rodziców, którzy chronią swoje dzieci, jest nieustannie podnoszone w propagandzie proaborcyjnej i antyrodzinnej. Jest to jednak prawo międzynarodowe. Propozycja dokonywania aborcji u 13-letnich dziewczynek bez informowania rodziców jest zakrytą formą promowania pedofilii.

– Zaufajcie kobietom i oddajcie im prawo do decydowania” – Zakaz aborcji w Polsce chroni kobiety przed presją otoczenia i poważnymi powikłaniami zdrowotnymi. Wiele kobiet w krajach, gdzie dozwolona jest aborcja na życzenie, twierdzi, że nigdy by tego nie zrobiły, ale nie miały innego wyjścia. Wiele z nich spotyka się z olbrzymią presją, sprzeczną z wolnym wyborem. Znamy i pamiętamy także sytuacje, które istniały w Polsce przed 1993 rokiem, gdy obowiązywała stara, komunistyczna ustawa pozwalająca na przerwanie ciąży.

Na zakończenie tej sejmowej debaty Natalia Broniarczyk z Aborcyjnego Dream Teamu oficjalnie potwierdziła, że organizuje wyjazdy dla Polek w celu dokonania aborcji za granicą oraz dostarcza pigułkę aborcyjną, która w Polsce jest zakazana. Zadeklarowała także, że „tylko w zeszłym roku wydałyśmy ponad półtora miliona złotych na zabiegi aborcji dla tych osób, których na to nie stać. I tylko w 2021 roku łączna liczba osób, która miała z nami aborcję, wynosiła 34094 osoby”. Pragniemy przypomnieć, że każdy obywatel Polski, który ma wiedzę o popełnienia czynu zabronionego prawem, jest zobowiązany do złożenia doniesienia w prokuraturze. W przeciwnym wypadku jest współwinny popełnienia tego przestępstwa.

Ewa H. Kowalewska – wiceprezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze