Nowy numer 47/2020 Archiwum

Krzyczeć milcząć

Wspominaliśmy 65. rocznicę podpisania przez pięciu członków sowieckiego politbiura wyroku śmierci na około 24 tys. polskich oficerów i innych więźniów, „nie rokujących poprawy wrogów władzy sowieckiej”. Przywódcy ZSRR postanowili ich rozstrzelać bez sądu, „bez wzywania aresztowanych”. Mord ten, dokonany na mocy decyzji władz jednego państwa wobec obywateli innego państwa, ma wszelkie znamiona zbrodni ludobójstwa w rozumieniu „konwencji w sprawie zapobiegania i karania ludobójstwa”, uchwalonej 9 grudnia 1948 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ.

Mord wołającyo pomstę
Zbrodnia katyńska należy do tych, które „wołają o pomstę do nieba”, tym bardziej że władze na Kremlu próbę wyjaśnienia tragedii, podjętą przez Rząd RP na obczyźnie, potraktowały jako pretekst do zerwania kontaktów z nim i nie przyznawały się do zbrodni przez pół wieku. Zrzucanie odpowiedzialności za mord katyński na hitlerowskie Niemcy nadal jest w Rosji tolerowane.

Obecne władze rosyjskie nie tylko nie zamierzają wykonywać pojednawczych gestów, ale wystawiają własny „rachunek krwi” za rzekome wymordowanie w Polsce w 1920 r. jeńców sowieckich. Śledztwo w sprawie mordów w Katyniu, Charkowie i Miednoje zostało umorzone, a miejsce kaźni około 10 tys. ofiar nadal pozostaje nieznane. Prokuratura rosyjska oświadczyła, że mord na więźniach polskich nie był ludobójstwem. Warto przypomnieć, że podczas procesu w Norymberdze Sowieci określili tę zbrodnię jako ludobójstwo, tyle że popełnione przez Niemców.

Minuta dla ofiarz Katynia
Co w tej sytuacji powinniśmy robić my, Polacy, osoby publiczne, politycy, rządzący, czy sprawujący funkcje pochodzące z wyboru? Każdy zapewne inaczej odpowie na to pytanie. Jako poseł do Parlamentu Europejskiego uznałem, wspólnie z posłem z Lublina, prof. Zbigniewem Zaleskim, że należy upomnieć się o pamięć o ofiarach mordów sowieckich, tym bardziej że ma ona wymiar uniwersalny.

Jeśli w Unii Europejskiej pamiętamy, i słusznie, o Holocauście, jeśli wspominamy rocznicę zakończenia II wojny światowej jako Dzień Europy, to w świadomości Europejczyków powinien powoli utrwalać się także fakt ludobójstwa sowieckiego, które dotknęło miliony osób, w tym obywateli nowych krajów członkowskich z Europy Środkowej i Wschodniej. Napisaliśmy więc list do wszystkich posłów Parlamentu Europejskiego, dołączając doń kopię decyzji kremlowskiej z 5 marca 1940 r. wraz z tłumaczeniem angielskim, w którym zwróciliśmy się do przewodniczącego parlamentu, hiszpańskiego socjalisty Josepa Borrella, z prośbą o upamiętnienie rocznicy minutą ciszy na najbliższym posiedzenie Parlamentu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama