Nowy numer 48/2020 Archiwum

Powiedzieli dla "Gościa"

Ks. Ryszard Kamiński z parafii św. Mikołaja w Szczecinie: – Nie wierzyłem do końca w tę tragedię. Nie dopuszczałem do siebie tej myśli. Rodziny przeżywają to mocno, ale nie tracą nadziei.

Te osoby (zaginione i zmarłe) nie były nowicjuszami w pielgrzymowaniu. Nie mogę też zrozumieć, dlaczego doszło do wypadku, bo autokary były w dobrym stanie. Trudno mi powiedzieć, dlaczego wybrali tę niebezpieczną drogę. Jeden z kierowców jechał już tą trasą, ale inną drogą.

Młodszy kierowca jechał tam pierwszy raz, ale ten starszy był zorientowany. Mam zaufanie do tej firmy. Robert Caban (właściciel firmy autokarowej – przyp. J.D.) to mój znajomy, jeździłem z nim wcześniej na Ukrainę i do innych krajów. Teraz sam nie mógł jechać i wysłał swoich kierowców. Nie rozumiemy, dlaczego to się stało.

Może faktycznie zawinił kierowca? Tłumaczymy to sobie, że może tak miało być. W diecezji codziennie do środy (25 lipca) będą Msze wieczorne w intencji ofiar. Najbliższa niedziela (29 lipca) będzie w diecezji poświęcona pamięci tych osób.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama