Nowy numer 48/2020 Archiwum

Symbole religijne w Auschwitz

Oświęcim. „Żydzi powinni publicznie przyznać, że w Auschwitz cierpieli również chrześcijanie, którzy też zasługują na nagrobek i krzyż” – uważa prof. Jonathan Webber, angielski antropolog, członek Europejskiego Stowarzyszenia Studiów o Holocauście.

Swoje zdanie wyraził podczas konferencji „Pamięć – Świadomość – Odpowiedzialność” w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu. Spotkanie odbyło się z okazji 60. rocznicy utworzenia Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Naukowiec przypomniał, że niektórzy Żydzi uważają, iż to złe i niewłaściwe, by chrześcijanie honorowali miejsca cierpienia innych chrześcijan przez modlitwę i stawianie krzyży. – Ci Żydzi nie mówią w moim imieniu – zaznaczył prof. Webber. – Żydzi powinni publicznie przyznać, że tu również cierpieli chrześcijanie. Jego zdaniem, świat może wyciągnąć naukę z Holokaustu, jeśli Żydzi będą publicznie mówić, że w Auschwitz cierpieli Romowie, Sinti, Rosjanie, Polacy.

– Zachęcam innych Żydów, by przemyśleli swą wrogość i negatywny stosunek do kwestii symboli religijnych na terenie KL Auschwitz. Żałuję, że ich tu nie ma – powiedział członek Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Jego opinii gwałtownie sprzeciwił się prof. Israel Gutman, były więzień kilku obozów koncentracyjnych, który podkreślił, że jest to sztuczne tworzenie nieistniejących konfliktów.

– Nie ma cierpienia chrześcijańskiego, nie ma żydowskiego. Jest cierpienie ludzi – argumentował główny historyk Yad Vashem w Jerozolimie. – Tu mieliśmy do czynienia z nienawiścią i mordem. Nie w stosunku do wszystkich, tylko do pewnych ludzi, a przede wszystkim Żydów. Tego trzeba uczyć, by to, co jest antysemityzmem, co istnieje w kulturze europejskiej przez setki lat i tak strasznie skutkowało, zostało wykorzenione

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama