Nowy numer 30/2021 Archiwum

„Ogień” ma pomnik

Zakopane. Pomnik Józefa Kurasia „Ognia”, ustawiony przy ul. Kościuszki w centrum Zakopanego, odsłonił 13 sierpnia prezydent Lech Kaczyński.

Upamiętnia on również podkomendnych „Ognia”, poległych w walkach z Niemcami i Sowietami w latach 1943–1950. W uroczystości oprócz rodziny „Ognia” uczestniczyło także jego siedmioro podkomendnych. Józef Kuraś „Ogień” był przed wojną funkcjonariuszem Korpusu Ochrony Pogranicza. W czasie wojny był dowódcą partyzanckim na Podhalu, znanym jako „Orzeł”. Pseudonim „Ogień” przyjął po tym, jak 29 czerwca 1943 roku Niemcy zamordowali jego żonę, 2,5-letniego syna i ojca, a następnie podpalili zabudowania, nie pozwalając nikomu ich gasić. Po wojnie walczył z komunistycznymi władzami. Stał na czele ukrywającego się w Gorcach zgrupowania „Błyskawica”. Nigdy nie poddał się pod dowództwo Armii Krajowej. Do dziś przez wielu AK-owców uważany jest za zdrajcę. Zginął w lutym 1947 roku. Według relacji, osaczony przez Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) w Ostrowsku usiłował popełnić samobójstwo. Zmarł dzień później w szpitalu w Nowym Targu. Do dziś nie ustalono miejsca jego pochówku. Uczestniczący w ceremonii odsłonięcia pomnika syn „Ognia” Zbigniew Kuraś powiedział, że zawsze był dumny ze swego ojca, chociaż nie zawsze było łatwo być synem słynnego „Ognia”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama