Nowy numer 28/2018 Archiwum

Strażacy byli szybcy

Andrzej Urbański: – Pojawiły się pytania, dlaczego tak późno? Jak szybko zareagowaliście?

Brygadier Andrzej Rószkowski: – Od chwili zgłoszenia do przyjazdu pierwszego samochodu strażackiego upłynęło tylko pięć minut. To rewelacyjny czas. Akcja odbywała się jednak na znacznej wysokości i musieliśmy ściągnąć specjalny sprzęt z Sopotu i Gdyni. Dlatego pełne rozwinięcie akcji trwało prawie trzydzieści minut.

Jak Pan ocenia zabezpieczenie kościołów i innych obiektów sakralnych w Pomorskiem?
– Kościoły zabytkowe, budowane kilkaset lat temu, często wymagają szczególnych zabezpieczeń, a one, niestety, są bardzo drogie. Administratorów często na to nie stać.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama