Nowy numer 49/2020 Archiwum

Recepta na długowieczność

W Polsce żyje się coraz dłużej, pod warunkiem, że żyje się dobrze. W porównaniu z 1990 rokiem przeżywamy średnio o 4 lata więcej. Jak zdobyć wiekowe gwarancje?

W Polsce żyje się coraz dłużej, pod warunkiem, że żyje się dobrze. W porównaniu z 1990 rokiem przeżywamy średnio o 4 lata więcej. Jak zdobyć wiekowe gwarancje?

Na początek statystyka. Według ekspertów Głównego Urzędu Statystycznego, średnia oczekiwana długość życia mężczyzn w Polsce wynosi 70 lat, kobiet zaś 79. Co prawda rekordzistki, Japonki, dożywają przeciętnie 86 wiosny, ale i tak mamy się z czego cieszyć. W porównaniu z rokiem 1990 trwanie życia wydłużyło się nam o 4 lata. I choć nadal wskaźniki te są gorsze od czołówki krajów europejskich, to do odrobienia mamy „tylko” kolejne cztery lata. Gorsza wiadomość jest taka, że długość życia jest w Polsce bardzo zróżnicowana, nie tylko w zależności od płci, także od miejsca zamieszkania, zamożności i wykształcenia.

Miasto lepsze niż wieś?
Chcesz żyć długo, szukaj miejsca bliżej natury, gdzie woda czysta, żywność zdrowa, a trawa wciąż zielona. Takie zalecenia wydają się w świetle danych GUS… mało warte. Otóż okazuje się, że w Polsce dłużej żyje się w mieście niż na wsi, a im większe miasto, tym lepiej. Czy to możliwe? Oczywiście statystykom nie należy do końca wierzyć (gdy wychodzimy na spacer z psem, to – statystycznie rzecz biorąc – mamy razem po trzy nogi), ale w tym wypadku trudno mówić o pomyłce.

– To, że w mieście żyje się dłużej niż na wsi, jest tylko na pozór zaskoczeniem – wyjaśnia Marta Smagacz, socjolog z UJ. – Po pierwsze, za mit trzeba uznać przekonanie, że świeże powietrze i czysta woda gwarantują długowieczność. Decydujące wskaźniki to dostęp do dobrej opieki zdrowotnej oraz świadomość, jaki tryb życia należy prowadzić. Ponieważ i dostęp do lekarza, i prozdrowotna świadomość w miastach są większe niż na wsi, trudno się dziwić statystykom.

Nie bez znaczenia dla wysokiej pozycji mieszkańców miast w tabelach długowieczności są także cywilizacyjne zmiany, jakie w nich zaszły. Klasycznym przykładem jest Kraków, gdzie w ciągu ostatnich 15 lat udało się zneutralizować praktycznie wszystkie przemysłowe zagrożenia, a nawet efekt niskiej emisji (masowa zamiana ogrzewania piecowego na elektryczne i gazowe).

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama