Nowy numer 3/2021 Archiwum

Proszę nie mówić: unieważnienie

"Kościelny rozwód"? "Unieważnienie małżeństwa"? Bzdura. Nie ma czegoś takiego. Małżeństwo w Kościele katolickim jest nierozerwalne. Czasami jednak można uznać, że nie zostało zawarte. Nieprawdą jest również, że Benedykt XVI zaostrzył w tej kwestii kościelne prawo.

Przez dwie instancje
Ks. Stefan Kośnik uważa, że w stosunku do liczby rozwodów w Polsce liczba spraw o uznanie nieważności małżeństwa jest bardzo mała. Jego zdaniem, katolicy powinni dążyć do uporządkowania swoich spraw małżeńskich. Zgodnie z prawem kościelnym, zanim sprawa o uznanie nieważności sakramentalnego związku zostanie przyjęta, trzeba podjąć duszpasterskie działania zmierzające do tego, aby małżeństwo zostało uważnione i by strony wznowiły wspólne pożycie.

Sprawy nie są więc przyjmowane pochopnie. Jak wynika z dostępnych danych, większość przyjmowanych przez sądy kościelne spraw kończy się orzeczeniem nieważności. Na ogół nie są one również szczególnie długotrwałe. Chociaż każda sprawa musi przejść przez dwie instancje, jak się dowiedzieliśmy, najczęściej trwa to 1,5 roku lub dwa lata.

Planując wystąpienie o orzeczenie nieważności małżeństwa, można od razu zwrócić się do sądu biskupiego lub najpierw poradzić się w swojej parafii. Warto pamiętać o jednym: nigdy nie należy pytać, „jak uzyskać kościelny rozwód?” lub „jak unieważnić małżeństwo?”. Na takie pytania odpowiedź zawsze jest taka sama: „To niemożliwe”.

Najczęstsze powody orzekania nieważności małżeństwa
* Niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej. Chodzi o wszelkiego rodzaju patologie osobowości, począwszy od głębokiej niedojrzałości, skończywszy na alkoholizmie, narkomanii, uzależnieniach. Są to patologie tak zniekształcające osobowość, że człowiek nie jest w stanie wypełniać obowiązków małżeńskich i budować normalnej rodziny. Czasami ta przyczyna jest błędnie utożsamiana z niezgodnością charakterów, jak przy rozwodzie. Nie jest to jednak to samo. Nie chodzi o charakter człowieka, nad którym można pracować, lecz o defekty osobowości.

* Symulacja częściowa, polegająca na wykluczeniu którejś z istotnych cech małżeństwa, np. nierozerwalności, wierności, przyjęcia potomstwa.

* Rzadziej występuje symulacja całościowa, wykluczająca wszystkie cechy sakramentalnego związku małżeńskiego.

* Zdarza się, że małżeństwo zostaje uznane za nieważne z powodu przymusu lub podstępnego wprowadzenia w błąd (czyli oszukiwania w celu wyłudzenia zgody małżeńskiej) przy zawieraniu małżeństwa.


Ze statystyki sądów kościelnych
W roku 2002 (brak nowszych danych) w całym Kościele katolickim w trybunałach pierwszej instancji zakończono ponad 56 tys. spraw o orzeczenie nieważności małżeństwa. W przypadku 46 tys. z nich wydano takie orzeczenie. Ponad trzysta orzeczeń wydano w Afryce, prawie siedemset w Australii i Oceanii, ponad tysiąc pięćset w Azji, blisko 9 tys. w Europie, zaś najwięcej – bo ponad 36,5 tys. – w Ameryce (w tym prawie 31 tys. w Ameryce Północnej). Nikt nie prowadzi statystyki, ile takich spraw rozstrzyganych jest rocznie w całej Polsce. Do trybunału Roty Rzymskiej docierają w drugiej lub trzeciej instancji jedynie nieliczne, szczególnie skomplikowane sprawy małżeńskie. Jest ich około 150 rocznie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama