GN 47/2020 Archiwum

Zagubione wieloryby

Jak co roku u brzegów znajdującej się na południu Australii wyspy Tasmanii utkwiło stado wielorybów. Tym razem ich liczba była rekordowa.

200 wielorybów i kilkadziesiąt delfinów wpłynęło na mieliznę i nie potrafiło wrócić na głębsze wody. Mimo akcji ratunkowej większość ssaków zdechła. Grindwale – bo to one w większości utknęły u wybrzeży Tasmanii – mogą mieć nawet 8 metrów długości i ważyć do 3,5 tony.

W poszukiwaniu pożywienia (np. kałamarnic) potrafią nurkować aż do kilkuset metrów poniżej poziomu wody. Są zwierzętami bardzo towarzyskimi. Stado może liczyć nawet kilkaset osobników. Nie do końca wiadomo, dlaczego zwierzęta co jakiś czas znajdowane są na plażach.

Być może jest to wina działalności człowieka. Wieloryby posługują się echolokacją. Działalność człowieka wprowadza pod wodę „hałas”, który może duże ssaki mylić.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się