Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nagłe zatrzymanie krążenia

O tym, kiedy defibrylator może uratować życie, rozmawiamy z prof. Januszem Andresem* z Uniwersytetu Jagiellońskiego Colegium Medicum

Krzysztof Maciejczyk: Czy nagłe zatrzymanie krążenia jest tym samym co zawał serca?
prof. Janusz Andres: – Nie, bo nie każdemu zawałowi serca towarzyszy nagłe zatrzymanie krążenia (NZK). W czasie NZK serce przestaje prawidłowo się kurczyć (występuje migotanie komór), czemu towarzyszy nagła utrata przytomności, brak czynności oddechowej oraz brak pulsu, ponieważ serce nie pompuje krwi. Brak przepływu krwi możemy czasowo zastąpić uciskaniem klatki piersiowej do momentu, gdy przybędzie pomoc medyczna. Uciskanie klatki piersiowej jest ważne, gdyż zwiększa szansę na skuteczne przywrócenie prawidłowych skurczów przy pomocy defibrylacji. Zawał serca natomiast najczęściej przebiega z utrzymaniem świadomości, bo serce nie przestaje się kurczyć. Pacjentowi zaś towarzyszy silny ból w klatce piersiowej.

Czym spowodowane jest NZK?
– W ponad 90 proc. przypadków jego przyczyną jest choroba serca. W nielicznych można myśleć o chorobach płuc, ośrodkowego układu nerwowego, urazach, zatruciach czy porażeniu prądem.

Kto może ratować osobę, która doznała zatrzymania akcji serca? Czy prawo wymaga, by AED używał tylko fachowiec?
– Każda osoba przeszkolona, nie tylko zawodowy ratownik, może i powinna udzielić pierwszej pomocy. Automatyczny defibrylator zewnętrzny to proste urządzenie. Jest jedynym ratunkiem dla poszkodowanego, u którego wystąpiło migotanie komór. Aktualnie dostępne są szkolenia z tego zakresu, w tym nadzorowane przez Polską Radę Resuscytacji.

Czy użycie defibrylatora zewnętrznego może zaszkodzić osobie nieprzytomnej?
– Jeżeli jesteśmy świadkami NZK (poszkodowany jest nieprzytomny oraz nie oddycha), powinniśmy rozpocząć pierwszą pomoc (głównie uciskanie klatki piersiowej) i powiadomić służby ratownicze. Jeżeli w pobliżu znajduje się AED, trzeba kogoś poprosić o przyniesienie go, nie przerywając uciskania klatki piersiowej. Gdy AED jest na miejscu, należy postępować zgodnie z poleceniami głosowymi, które wydaje to urządzenie. Nie można tym zaszkodzić osobie nieprzytomnej, a można uratować życie. Oczywiście najlepsza jest sytuacja, kiedy osoba używająca AED jest przeszkolona.

Ile osób w Polsce w ciągu roku dotyka nagłe zatrzymanie krążenia?
– Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Wiadomo, że średnia na naszym kontynencie to 1 przypadek NZK na tysiąc mieszkańców każdego roku, co w sumie daje ok. miliona ludzi rocznie w całej Europie. Brak, niestety, dokładnych danych dla całej Polski. Jednak szacunkowe dane statystyczne dla Krakowa za rok 2007 wskazują, że nieznacznie przekraczamy tę średnią.

Prof. Janusz Andres jest kierownikiem Katedry Anestezjologii i Intensywnej Terapii UJCM i prezesem Polskiej Rady Resuscytacji

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się