Nowy numer 2/2021 Archiwum

Wybicie, czyli decyduje refleks

Drugą fazą skoku jest wybicie. Im bliżej krawędzi progu, szybciej i z większą siłą nastąpi, tym lepiej.

Optymalnie byłoby, gdyby skoczek wybijał się pod kątem 45 stopni (wtedy zasięg rzutu ukośnego jest największy), ale jest to absolutnie niemożliwe. Oznaczałoby to bowiem, że zjeżdżający 100 km/h zawodnik musiałby wybić się pionowo w górę z porównywalną prędkością.

Tymczasem wybija się on z prędkością pionową ok. 10 km/h. W tym właśnie momencie od skoczka wymagany jest chyba największy refleks. W czasie wybicia z pozycji kucznej wyprostowuje się on po to, by prawie położyć się na rozchylonych w kształcie litery V nartach.

W czasie prostowania i samego wybicia gwałtownie zwiększa się opór powietrza i tarcie nart o śnieg. Efektem tego jest zmniejszenie prędkości, a to z kolei wpływa na mniejszy zasięg skoku. Niestety, z tej sytuacji nie ma wyjścia. Gdyby skoczek się nie wybił na progu – spadłby jak kamień zaledwie parę metrów dalej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się