Nowy numer 3/2021 Archiwum

Lądowanie w dobrym stylu

Czwartą i ostatnią fazą skoku jest lądowanie. Nie wystarczy spaść na ziemię, ale trzeba utrzymać dostatecznie długo równowagę na dwóch nartach, aby sędziowie nie odjęli punktów za styl.

Skoczek spada z większą prędkością, niż wylatuje z progu (prędkość lądowania jest skierowana poziomo). Trzeba więc wielkiego wyczucia, aby w momencie dotknięcia nartami podłoża się nie przewrócić. Styl, w jakim skoczek wyląduje, jest dla sędziów ważnym elementem punktacji końcowej.

Dodatkowe punkty przyznawane są za lądowanie z tzw. telemarkiem. Jest to pozycja, w której jedna noga skoczka jest bardziej wysunięta do przodu niż druga. Taki styl zapewnia maksymalne bezpieczeństwo w czasie lądowania.

Po wylądowaniu skoczek powinien pewnie dojechać przynajmniej do widocznego na wszystkich relacjach telewizyjnych charakterystycznego rządka choinek. Gdy zawodnik przewróci się przed nim, odejmowane są mu punkty za skok.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się