Nowy numer 44/2020 Archiwum

Stracił głowę dla futbolu

Mówią, że sport to zdrowie. Ale jeśli wejdziemy w sport zbyt głęboko, może to mieć poważne konsekwencje dla naszej psychiki.

AC Milan. Piłkarz Clarence Seedorf tak bardzo utożsamił się z uprawianą przez siebie dyscypliną, że kompletnie stracił dla niej głowę.

Koledzy z klubu są przerażeni, bo w miejsce głowy pomocnikowi wyrosła piłka.

Sam zawodnik czuje się jednak szczęśliwy po tej metamorfozie: – Kiedy wpadam do bramki, cały jestem golem – mówi z entuzjazmem

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama