Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Każdy orze, jak może ...

... jeden na polu przeznaczonym pod uprawę, drugi na ugorze, trzeci… na asfalcie.

Tak, tak, to nie pomyłka. Rolnik z Lubelszczyzny zaorał 40 metrów asfaltu. Podobno wracał pijany z pracy do domu ciągnikiem i pomylił pole z drogą. Policjanci stwierdzili w jego krwi prawie trzy promile alkoholu. My jednak nie łączylibyśmy pochopnie tych faktów.

Podejrzewamy raczej, że rolnik chciał obnażyć prawdę o stanie polskich dróg. Albo odezwała się w nim żyłka innowacyjna – orał, żeby zasiać. Wszystko przez to, że rolnik nie chodził do kościoła i nie słyszał, że ziarno, które spada na drogę, nie przynosi plonu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama