Nowy numer 5/2023 Archiwum

Ciemna karta w życiorysie

Tym razem muszę rozpocząć od podziękowania dla pani Katarzyny Wiśniewskiej z „Gazety Wyborczej”. Od jakiegoś czasu systematycznie, prawie co tydzień, robi „Gościowi Niedzielnemu” darmową promocję na łamach swojego dziennika.

Wystarczy, że napiszemy coś w obronie dzieci nienarodzonych, a ostatnio za sprawą 14-latki z Lublina tego rodzaju tekstów było więcej, już lądujemy na łamach „Wyborczej”. Szkoda tylko, że pani redaktor nie spróbowała odpowiedzieć na pytanie, które ostatnio postawiłem: Skąd u pewnych ludzi bierze się przemożna chęć, by raczej dziecko zabić, niż uratować. Nadal tego nie wiem.

Jeżeli pani redaktor zechce jeszcze raz zrobić reklamę „Gościowi”, dorzucę parę innych pytań. Dziennikarze „Wyborczej” słyną przecież z wielkiej dociekliwości. Gdzie podziało się ciałko zabitego dziecka? Czy to dziecko miało pogrzeb? A jeżeli nie, to dlaczego? A teraz jeszcze parę zdań o Człowieku Roku. 29 czerwca 2008r.

rozpoczyna się Rok św. Pawła. Tak zdecydował Benedykt XVI, który – tak można powiedzieć – ogłosił Pawła z Tarsu Człowiekiem Roku. Apostoł doczekał się takiego wyróżnienia, mimo że miał w życiorysie ciemną kartę. Nienawidził uczniów Chrystusa. Doprowadził do ukamienowania św. Szczepana. Ale to nie grzechy zdecydowały o ocenie Apostoła. Podobnie, przy zachowaniu wszystkich proporcji, może być z Lechem Wałęsą. Nie tylko chwile słabości zdecydują o jego wizerunku. Więcej o sprawie Wałęsy na str. 29–33.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się