Nowy numer 20/2022 Archiwum

Tsunami czy szansa?

Nasze społeczeństwo coraz bardziej się starzeje. A od początku trzeciego tysiąclecia obserwujemy silver tsunami – gwałtowną falę seniorów, którzy nie biorą pod uwagę rezygnowania z aktywności. Czy licząca 100 lat geriatria zdoła poprawić jakość ich życia?

Dostępność opieki zdrowotnej sprawiła, że dziś zwykle dopiero u osiemdziesięciopięciolatków występuje widoczny spadek sprawności w samodzielnym funkcjonowaniu – mówi dr Jarosław Derejczyk, geriatra, internista, gerontolog, który przez 20 lat kierował jedynym szpitalem geriatrycznym w Polsce, a od 1994 do 2004 był prezesem Kolegium Lekarzy Specjalistów Geriatrii. – W ciągu ostatnich 120 lat nastąpił trzydziestokrotny wzrost liczby osób w wieku 85 lat. W 1955 r. w Polsce ludzi w tym wieku było 100 tysięcy. Szacuje się, że 2030 r. wielkość tej grupy osiągnie milion, a w 2075 aż trzy miliony osób. Średnia długość życia kobiety w naszym kraju w 1950 r. wynosiła 62 lata, a mężczyzny – 56 lat. W 2030 r. kobiety mają żyć 84 lata, a mężczyźni – 77.

Tendencję wydłużania życia seniorów zahamowała pandemia. Długość życia mężczyzn skróciła się o około 1,3 roku, a kobiet o 0,8 roku. – Podobne, a nawet większe obniżenia obserwują inne dotknięte epidemią kraje, nawet te o najwyższej średniej długości życia jak Szwecja, Korea Południowa, Japonia – zwraca uwagę dr Elżbieta Pyrkosz-Cifonelli – internista, kardiolog, geriatra, która ponad 10 lat pracowała w szpitalu w Wielkiej Brytanii jako konsultant geriatra. Oboje z dr. Derejczykiem należą do zespołu autorów, którzy w zeszłym roku opublikowali „Drogowskazy w geriatrii”, książkę będącą kompendium wiedzy o tej dziedzinie medycyny. – Jesteśmy lekarzami, którzy lubią starszych – mówi dr Pyrkosz-Cifonelli. – Nasza książka przypomina, że jako społeczeństwo nadal nie otwarliśmy się w pełni na potrzeby zdrowotne seniorów.

Całościowo

Znamy powiedzenie, że starość to nie choroba. A jednak ludzie po sześćdziesiątce, cierpiący na wiele dolegliwości, zaczynają przeżywać swój życiowy stan wyjątkowy. W wyjściu z niego mogą pomóc geriatrzy, gdyż skupianie się na pojedynczych schorzeniach tworzy ryzyko nakładania się terapii zalecanych przez wąskich specjalistów. – Często zespołowo podejmujemy się oceny zdrowia chorego nazywanej całościową oceną geriatryczną – wyjaśnia dr Derejczyk. – Antygeriatrycznym hasłem jest stwierdzenie lekarza: „A czego państwo oczekują w tym wieku?”. Odpowiedź powinna brzmieć: „Indywidualnej oceny stanu zdrowia, diagnozy i planu leczenia z rehabilitacją”. Takiego spojrzenia uczy geriatria zajmująca się osobą często mało mówiącą, zagubioną, splątaną, niesprawną ruchowo.

– Dobry geriatra wie, kiedy pacjent może być leczony według obowiązujących standardów „pojedynczych schorzeń”, a kiedy nie należy ich stosować, bo byłoby to wręcz szkodliwe – dodaje dr Pyrkosz-Cifonelli. – Geriatria uczy, jak koordynować decyzje w sprawie diagnostyki, operacji czy skierowania starszego chorego do domu opieki, by przedłużyć mu życie z zachowaniem jego jakości.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Barbara Gruszka-Zych

od ponad 30 lat dziennikarka „Gościa Niedzielnego”, poetka. Wydała ponad dwadzieścia tomików wierszy. Ostatnio „Nie chciałam ci tego mówić” (2019). Jej zbiorek „Szara jak wróbel” (2012), wybitny krytyk Tomasz Burek umieścił wśród dziesięciu najważniejszych książek, które ukazały się w Polsce po 1989. Opublikowała też zbiory reportaży „Mało obstawiony święty. Cztery reportaże z Bratem Albertem w tle”, „Zapisz jako…”, oraz książki wspomnieniowe: „Mój poeta” o Czesławie Miłoszu, „Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara” a także wywiad-rzekę „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”. Laureatka wielu prestiżowych nagród za wywiady i reportaże, m.innymi nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w dziedzinie kultury im. M. Łukasiewicza (2012) za rozmowę z Wojciechem Kilarem.

Kontakt:
barbara.gruszka@gosc.pl
Więcej artykułów Barbary Gruszki-Zych

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się