GN 19/2022 Archiwum

Duszpasterze o młodzieży

Ks. Jarosław Kuśmierczyk proboszcz parafii św. Jana Pawła II w Ruścu koło Warszawy, harcmistrz, organizator letnich wyjazdów dla młodzieży

– Młodzież, z którą się stykam i która nie chodzi do kościoła, to raczej nie są wrogowie wiary. Ostro wojujących jest marginalny procent, pomijając okresy buntu, kiedy neguje się rodziców, szkołę i wszystko. Brakuje jednak zrozumienia, czym jest Kościół, i potrzeby szukania ratunku u Chrystusa. Teraz jeszcze doszła pandemia – zwolniono nas z obowiązku chodzenia do kościoła, więc potem sam się zwalniam, kiedy już można przyjść.

Mam kontakt z uczniami, którzy wypisali się z katechezy. Nie widzę wrogości. Tylko jak tych ludzi przyciągnąć? Pierwsza rzecz to być dla nich na wyciągnięcie ręki. Jakąś formą zbliżenia jest przygotowanie do bierzmowania, jeśli jest dobrze robione. W tym roku spotkania prowadzi grupa młodzieżowa. Zauważyłem, że jak do 15-latków mówi ktoś o 2–3 lata starszy i opowiada o swoim doświadczeniu obecności Pana Jezusa w życiu, to spijają każde słowo, potem żywo dyskutują i nie chcą się rozejść.

Kiedy prowadziłem letnie obozy, wielu uczestników mówiło, że podobała im się Msza św. o 15.00, czyli w środku dnia. Mnie to zdumiewało. Grupa nie była reprezentatywna, bo jeździli głównie ministranci albo dzieci z rodzin ze wspólnot neokatechumenalnych, ale na pewno pomaga to, że widzi się rówieśnika, który się modli i nie nudzi się tym.

 

Ks. Arkadiusz Szady duszpasterz młodzieży archidiecezji poznańskiej, katecheta

– Trzeba być autentycznym i zaangażowanym duszpasterzem, gorliwym we wszystkim, co wiąże się ze wspólnotą Kościoła. Zaczynać od współpracy z małym gronem ludzi. Nie należy oczekiwać wielkich rzeczy, bo można się zniechęcić. Dostrzegam wielką potrzebę ukazywania Kościoła jako wspólnoty, której członkowie troszczą się o siebie nawzajem. Wielu ludzi nie wie, co ze sobą zrobić albo są zniechęceni do Kościoła. To osoby, które bardzo cierpią z powodu różnych dramatów lub grzechu. Nie chodzi jednak o to, żeby je odrzucać albo upominać, tylko zachować się jak miłosierny ojciec z Ewangelii św. Łukasza: wychodzić do ludzi, żeby na nowo nabierali zaufania, dostrzegli wartość wspólnoty. To praca u podstaw, wymagająca cierpliwości i Ducha Bożego. Trzeba wrócić do początków, do etapu, gdy do ludzi, którzy są w tym świecie, wychodzą poruszeni przez Chrystusa duszpasterze i próbują ich zachwycić miłością Pana Boga. Nie znam innej metody. Na szczęście w Poznaniu w diecezjalnym duszpasterstwie jest wielu młodych, ale to cały czas budowanie wspólnoty i ciężka, ofiarna praca wielu osób. Musimy sobie przypomnieć, że jako duszpasterze jesteśmy ojcami i nasze dzieci naprawdę cierpią. Nie potrzebują tego, żeby je wyzywać i besztać, ale żeby pocieszać, nawet jeśli same milczą.

 

Ks. Grzegorz Kot duszpasterz akademicki, posługuje w parafii akademickiej pw. św. Jadwigi w Rzeszowie, opiekun Rzeszowskich Wieczorów Uwielbienia

– Moje doświadczenie wskazuje, że zawsze sposobem jest indywidualne podejście do człowieka i osobiste świadectwo wiary. To, co powiedział Jezus: jeśli będziecie się miłowali, poznają, że jesteście moimi uczniami. Jeśli Jezus autentycznie będzie w relacjach, to nawet jeśli człowiek przejdzie przez etap poszukiwania, dojdzie do poznania Go. My mamy siać, a wzrost daje Pan Bóg. Często zastanawiamy się nad metodyką, nad tym, jak dotrzeć do ludzi, ale zapominamy, że to słowo Boże ma moc, Duch Święty ma moc. My tylko mamy być prawdziwi wobec Słowa i wobec Ducha Świętego, którego Jezus nam daje. Młodzi ludzie często dorastają w rodzinach rozbitych albo takich, w których nie ma żywej relacji z Jezusem. Nasze pokolenie przeżywa swego rodzaju arytmię serca, zapominając, w Kim jest źródło, że ono jest w Bogu. Czy damy radę powstrzymać ową tendencję? Myślę, że nie. Mając jednak doświadczenie Kościoła i jego historii, zacznijmy po prostu żyć Bogiem. Jezus Eucharystyczny obecny w małej kaplicy akademickiej przy kościele pw. św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie nigdy nie jest sam. Spotykam tam młodych ludzi trwających na modlitwie i adoracji. Przystępujących do sakramentu miłosierdzia i rozważających słowo Boże. Zebrał Jakub Jałowiczor

Zebrał Jakub Jałowiczor

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama