Nowy numer 20/2022 Archiwum

Jestem gotów na wszystko

Nawrócił się dzięki muzułmanom, oddał im całe serce. Zastrzelił go jeden z nich, ale na jego pogrzebie licznie zgromadzeni wyznawcy islamu płakali, że jako katolik nie trafi do nieba…

Rozdał wszystko

W 1907 roku podczas ogromnej suszy i klęski nieurodzaju de Foucauld podzielił się z sąsiadami wszystkimi zapasami. To musiało rozbroić ich serca! Odpłacili się tym samym. Gdy eremita zachorował na szkorbut i otarł się o śmierć, ubodzy pasterze kóz przynosili mu mleko, ratując tym samym jego życie.

– To pokazuje, że nie uważali go za cudzoziemca. Mimo że nie był ich rodakiem, postrzegano go jako kogoś z ich wioski, członka plemienia. Praktykując miłosierdzie wobec drugiej osoby, trzeba być gotowym na wszystko. Również na oddanie życia. Karol de Foucauld uczy nas, że życie kształtuje się według wzoru życia Jezusa, który wszędzie czynił dobro i został ukrzyżowany – opowiada o. Mondonico.

W 1910 roku w górach Hoggaru Karol zaczął budować pustelnię Asekrem (była położona na wysokości 2700 m. n.p.m.). Mieszkając wśród Tuaregów, godzinami zajmował się pracami lingwistycznymi: tłumaczył na język sąsiadów Ewangelię i spisywał ich poezję. W 1915 roku doprowadził nawet do wydania słownika francusko-tuareskiego.

Z tej śmierci życie tryska

Został zamordowany 1 grudnia 1916 roku, w czasie rozruchów w Hoggarze. Chciał pozostać wśród przyjaciół, ale dla wrogo nastawionego wobec Tuaregów plemienia Senussów był przede wszystkim niewiernym. Zginął przez nieszczęśliwy wypadek. Pilnujący pustelnika przerażony i zdezorientowany piętnastoletni chłopak pociągnął za spust.

– Ale to właśnie muzułmanie płakali na jego pogrzebie. A 13 listopada 2005 roku przylecieli do Rzymu na beatyfikację. Pamiętam, jak podszedł do nich Benedykt XVI i serdecznie z nimi rozmawiał. Jedna z muzułmanek powiedziała wówczas: „To ja już nie myję tej ręki, bo ściskała samego papieża!” – opowiada siostra Mariola, Mała Siostra Jezusa.

„Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” – pisząc o bracie Karolu, mam przed oczami te słowa Jezusa. Ewangelizujemy, umierając za braci. Nie ma innej drogi.

„Ojcze, powierzam się Tobie, uczyń ze mną, co zechcesz. Cokolwiek uczynisz ze mną, dziękuję Ci. Jestem gotów na wszystko, przyjmuję wszystko” – powtarzają dziś Małe Siostry i Bracia Jezusa. Przed miesiącem papież Franciszek ogłosił, że kanonizacja eremity odbędzie się 15 maja 2022 roku.

– Karol de Foucauld chciał być bratem muzułmanów, kochać ich i oddać za nich życie – podsumował naszą rozmowę w Izabelinie brat Moris. Jak proroczo brzmią słowa błogosławionego pustelnika: „Z jakiegokolwiek powodu by nas zabito, jeśli w duszy przyjmujemy śmierć niesprawiedliwą i okrutną jako błogosławiony dar z Twojej ręki, wówczas umrzemy z czystą miłością, a śmierć nasza będzie dla Ciebie ofiarą o miłej woni”.•

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się