Nowy numer 3/2022 Archiwum

Moda na superfoods

Czy aby być zdrowym, trzeba wprowadzać do codziennego menu egzotyczne produkty o niezwykłym działaniu?

Owoce goji, nasiona chia, komosa ryżowa, amarantus, sok z aloesu, orzechy pekan czy makadamia to egzotycznie brzmiące nazwy produktów spożywczych, które mają działanie prozdrowotne. Te określane jako superfoods produkty szybko stały się modne, a jedzenie potraw z ich dodatkiem ma zapewnić zdrowie i witalność. Rzeczywiście superfoods zawierają wyjątkowy zestaw zdrowych składników. Chodzi tutaj głównie o witaminy, składniki mineralne, błonnik, białka i aktywne substancje, w tym takie o działaniu antyoksydacyjnym.

Podążając za modą i nowinkami kulinarnymi, zapominamy jednak często o naszych krajowych warzywach, owocach, orzechach, zbożach i nasionach, które niczym nie ustępują tym zagranicznym. Te dostarczane często z odległych krajów nie zawsze są świeże i prawidłowo przechowywane. Nie bez znaczenia są też ich ceny – dużo wyższe niż ceny produktów krajowych. Na które z rodzimych produktów warto więc zwrócić uwagę?

Wyjątkowe owoce

Do wartościowych owoców rosnących dziko w lesie i tych, które można z powodzeniem sadzić w przydomowych ogrodach, zaliczyć można jagody, borówki i winogrona. Z powodzeniem zastąpią egzotyczne jagody acai czy goji. Są źródłem witamin i błonnika oraz cennych dla nas związków zwanych polifenolami. Jagody już w medycynie ludowej stosowane były jako środek przeciwbiegunkowy i przeciwzapalny. Wszystkie są źródłem antyocyjanów (neutralizujących wolne rodniki) i zawierają resweratrol, który działa ochronnie na układ krążenia i zapobiega nowotworom. Podobne właściwości mają też owoce czarnego bzu, jeżyny, żurawiny i porzeczki oraz aronia. Superowocami są też jabłka i gruszki oraz pigwa. Bogate w witaminy i pektyny, mają zdolność wiązania szkodliwych substancji w układzie pokarmowym, aby było łatwiej je wydalić. Poza tym te popularne owoce wspierają naszą mikrobiotę jelitową i usprawniają trawienie. Natomiast żółte i żółtopomarańczowe owoce, takie jak morele, brzoskwinie i nektaryny, poza witaminami zawierają barwniki z grupy karetonoidów. Związki te zwalczają wolne rodniki i pozwalają wytwarzać przez nasz organizm witaminę A, potrzebną dla oczu i skóry. Dzika róża i rokitnik natomiast to przede wszystkim źródło witamin C i E oraz błonnika. Pozostałe bardzo popularne latem owoce bogate w związki korzystne dla naszego zdrowia to truskawki, poziomki, śliwki, czereśnie i wiśnie. Właściwości tych ostatnich wykorzystuje się w diecie osób z chorobami stawów i leczeniu dny moczanowej.

Warzywa zawsze cenne

Powinny stanowić podstawę naszego pożywienia. Niestety badania wskazują, że Polacy wciąż jedzą ich za mało. A szkoda, bo mamy ich ogromny wybór. Można je podzielić na grupy według składu lub kolorów. Im bardziej kolorowy talerz, tym więcej składników z różnych grup dostarczamy organizmowi. Na przykład pomarańczowa dynia i marchewka są źródłem beta-karotenu – dzięki niemu organizm wytwarza witaminę A potrzebną do ochrony skóry. Z kolei zawarte w tych warzywach luteina i zeaksantyna chronią nasze oczy. Tylko 100 gramów ugotowanej dyni dostarcza naszemu organizmowi dziennego zapotrzebowania na witaminę A, odpowiedzialną za regenerację i budowę błon śluzowych oraz skóry.

Kolejnym dobrze znanym nam warzywem jest burak. Od dawna używany w walce z anemią; dostarcza wiele cennych mikroelementów, reguluje pracę jelit i chroni naczynia układu krążenia przed uszkodzeniem i zmianami miażdżycowymi. Kiszone buraki wzbogacają dodatkowo naszą florę jelitową. Są superwarzywem, które możemy jeść przez kilka miesięcy w roku, od wczesnej wiosny, kiedy pojawia się młoda botwinka, aż po późną jesień i zimę. Kolejne cenne warzywa to brokuł i kalafior. Są bogate w mikroelementy i witaminy, a do tego zalecane są kobietom w ciąży (brokuł zawiera kwas foliowy, a kalafior cholinę – oba związki przyczyniają się do prawidłowego rozwoju układu nerwowego i mózgu dziecka).

Innymi dobrze nam znanymi warzywami, wnoszącymi wiele cennych składników prozdrowotnych do naszego organizmu, są: cebula, czosnek, por, szczypiorek, pietruszka (korzeń i natka), seler korzeniowy i naciowy, rzepa, rzodkiewka, chrzan, jarmuż, koper, rukola, szczaw, szpinak, kapusta, kalarepa, brukselka, pomidory, a nawet ziemniaki. Z roślin strączkowych warto pamiętać o fasoli, grochu i bobie. Są źródłem białka roślinnego, folianów, mikroelementów i błonnika.

Włączając do diety większą ilość owoców czy warzyw, warto przyjrzeć się ich pochodzeniu i uprawie i zwracać uwagę na sezonowość ich występowania. Najlepiej kupować je u lokalnych rolników lub u krajowych, sprawdzonych producentów.

Nie tylko moc ziarenek

Poza warzywami i owocami wiele dobrego do naszej diety wnoszą też produkty wytwarzane z ziaren lub same nasionka i kiełki. Wśród produktów zbożowych najlepsze są gruboziarniste mąki, kasze i płatki śniadaniowe – żytnie, orkiszowe, gryczane, owsiane, jęczmienne, a także kasza jaglana. Zawarte w nich związki korzystnie wpływają na mikrobiotę jelitową, dostarczają m.in. błonnika i cennych dla zdrowia aminokwasów.

Z orzechów wymienić należy włoskie i laskowe. A zamiast po nasiona chia warto sięgnąć po ziarenka lnu, słonecznika, dyni, maku i czarnuszki. Można nie tylko wsypywać je do sałatek, śniadań czy dań głównych, ale używać także w postaci olejów tłoczonych na zimno.

Ziarenka rzodkiewki, rzeżuchy, słonecznika, brokuła czy buraka można trzymać w specjalnych pojemnikach lub w słoiku, aby otrzymać zdrowe i smaczne kiełki.

Poza produktami powstającymi z ziarna warto pamiętać o prozdrowotnym działaniu miodów i innych pszczelich skarbów, takich jak propolis, pyłek, mleczko pszczele czy pierzga. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama