Nowy numer 48/2021 Archiwum

Najcenniejszy podarunek od Ojca Pio

Goście odwiedzający Ojca Pio, wśród których były osoby wszelkich zawodów, m.in. politycy, artyści, lekarze, słynne osobistości, otrzymywali od niego różaniec. Przy tej okazji prosił ich, aby go zawsze ze sobą nosili i codziennie odmawiali przynajmniej jedną część, czyli pięć dziesiątków, które zapewnią im łaski i opiekę Matki Bożej. Różańce otrzymane od Ojca Pio obdarowani uważali zawsze za najcenniejszy podarunek.

Różaniec jest ściśle związany z dziełem duchowych dzieci Ojca Pio, które zainicjował i założył kapucyn, brat Modestino (1917-2011). Młodszy o trzydzieści lat od Ojca Pio, był jego duchowym synem, związanym z nim głęboką braterską więzią. W 1956 roku, kiedy zrodził się pomysł dzieła, brat Modestino należał do wspólnoty kapucyńskiej w Agnone, miasteczku w regionie Molise. Myślał wówczas o niezliczonych dobrodziejstwach, jakich sam dostępował i jakich dostępowali wszyscy, których Ojciec Pio przyjął do grona swoich duchowych dzieci. Żałował, że niektórzy ludzie nie mogą udać się do San Giovanni Rotondo, aby prosić Stygmatyka o duchową adopcję. Zastanawiał się także nad tym, jak pomóc tym, którzy po śmierci Ojca Pio chcieliby być pod jego ojcowską opieką. Pragnienia te łączył z innym, które realizował już od dawna: pragnął szerzyć pobożność maryjną przez codzienne odmawianie różańca.

Z tymi dwoma pragnieniami brat Modestino w 1956 roku pojechał na wakacje do San Giovanni Rotondo, aby przez kilka dni przebywać blisko Ojca Pio. Podczas spowiedzi zapytał go: „Ojcze, chciałbym ustanowić w Agnone grupę duchowych dzieci Ojca”. „Na czym polega to, o co prosisz?” – spytał Ojciec Pio. „Chciałbym przyjmować jako Ojca duchowe dzieci wszystkich, którzy zobowiążą się do codziennego odmawiania cząstki różańca i do uczestnictwa w odprawianych od czasu do czasu mszach świętych w Ojca intencjach. Mogę to uczynić czy nie?” Ojciec Pio rozłożył ramiona, wzniósł do nieba oczy i wykrzyknął: „Czyż ja, bracie Modestino, mogę zrezygnować z tego wielkiego dobrodziejstwa? Czyń to, o co mnie prosisz, a ja będę ci w tym towarzyszył”. Po powrocie do Agnone brat Modestino z entuzjazmem rozpoczął swoją nową misję, dzięki której różaniec się rozpowszechniał, a duchowa rodzina Ojca Pio się powiększała.

Podczas kolejnego pobytu w San Giovanni Rotondo brat Modestino zwrócił się do Stygmatyka z zapytaniem: „Co mam przekazać duchowym dzieciom Ojca?”. Ten odpowiedział: „Powtórz, że daję im całe moje serce, aby trwali w modlitwie i w dobrym”. Przy innym spotkaniu brat Modestino zapytał: „Liczba duchowych dzieci Ojca jest już bardzo duża! Co mam robić: zatrzymać się, czy przyjmować następnych?”. Ojciec Pio odpowiedział głosem, od którego bratu Modestino zadrżało serce: „Synu mój, niech ich będzie jak najwięcej, gdyż oni bardziej są obdarzani przez Boga niż ja sam”.

19 września 1968 roku brat Modestino przyjechał do San Giovanni Rotondo z okazji przypadającej następnego dnia pięćdziesiątej rocznicy otrzymania przez Ojca Pio stygmatów. Uroczystość połączona była z międzynarodowym zjazdem Grup Modlitwy. Gdy Ojciec Pio po zakończonej mszy świętej zauważył brata Modestino, dał mu znak, żeby się do niego zbliżył, wobec czego zakonnik podszedł i przy nim przyklęknął. Ojciec Pio zdjął swój różaniec zawinięty na nadgarstku i złożył go w jego ręce. Podczas przekazywania podarunku milczał, ale z jego spojrzenia brat Modestino wyczytał: „Oto powierzam ci święty różaniec. Rozpropaguj go wśród moich dzieci”. Brat Modestino odebrał to jako potwierdzenie misji, którą podjął i do końca życia kontynuował. Dziękując za otrzymany podarunek, z „synowskim entuzjazmem” ucałował dłoń Ojca Pio, który wyszeptał mu do ucha: „Módl się za mnie”. „Ojcze duchowy – odpowiedział Modestino – to ja potrzebuję Twoich modlitw”, na co Ojciec Pio odparł: „Synu mój, powiadam ci, że sąd Boży jest surowy”.

Tak oto powstało grono duchowych dzieci Ojca Pio, do którego mógł dołączyć każdy w dowolnej chwili. Musiał jednak spełniać określone warunki: co jakiś czas uczestniczyć w mszy świętej odprawianej w intencjach Ojca Pio oraz co wieczór o godzinie dwudziestej pierwszej jednoczyć się duchowo z niezliczoną rodziną Ojca Pio wokół jego grobu na wspólnym odmawianiu jednej cząstki różańca.

Pomysł modlitwy różańcowej o godzinie dwudziestej pierwszej powstał w 1969 roku, gdy brat Modestino został przeniesiony do klasztoru w San Giovanni Rotondo. Był szczęśliwy, że wszystko przypominało mu ukochanego ojca duchowego. „Spełniało się marzenie wielu lat” – napisał w swej książce. „Mogłem wreszcie być blisko Ojca, który mimo że umarły, dawał mi się odczuć jako bardziej żyjący niż kiedykolwiek”. Wieczorem, gdy bracia wracali do swoich cel, Modestino schodził do krypty i tam przy grobie Ojca Pio odmawiał różaniec, przesuwając paciorki koronki, na której on się modlił. Jak zaznaczył w swoich wspomnieniach: „Tam właśnie narodził się «różaniec godziny dwudziestej pierwszej»”.

Prawdopodobnie w pierwszych latach pobytu brata Modestino w San Giovanni Rotondo został wydany Dyplom potwierdzający przynależność do dzieci duchowych Ojca Pio, w którym na nowo zostały określone jej warunki:

1. Wieść życie intensywnie w łasce Bożej.
2. Dawać świadectwo wierze słowem i czynem, żyjąc prawdziwie po chrześcijańsku.
3. Pragnąć pozostawać pod opieką św. Ojca Pio z Pietrelciny i cieszyć się owocami jego modlitw i czynów.
4. Naśladować cnoty czcigodnego Ojca, zwłaszcza jego miłość do Chrystusa ukrzyżowanego, Najświętszej Eucharystii, Matki Bożej, ojca świętego i całego Kościoła.
5. Za przykładem św. Ojca Pio codziennie odmawiać różaniec.
6. Uczestniczyć w mszy świętej w każdą niedzielę i obowiązujące święta.
7. Być przepełnionym duchem szczerej miłości bliźniego do swoich braci i sióstr.

Warunek wymieniony w punkcie piątym nie zawiera już wskazań dotyczących godziny i ogranicza się do konieczności codziennego odmawiania różańca za przykładem Ojca Pio, ponieważ codzienne modlenie się nim o stałej godzinie wieczorem do końca życia mogłoby być dla wielu osób zadaniem niewykonalnym.

W Dyplomie zrezygnowano także z konieczności „uczestniczenia co jakiś czas w mszy świętej w intencji Ojca Pio”, zalecając w zamian uczestniczenie w obowiązującej wszystkich katolików mszy świętej w każdą niedzielę i święta.

Duchowe dzieci Ojca Pio cieszą się jego nieustannym wsparciem, a także owocami wspólnej modlitwy wszystkich, którzy duchowo lub fizycznie są obecni przy jego grobie i odmawiają różaniec. Brat Modestino te dwa warunki uzupełnił zgodnie z wymaganiami Ojca Pio: „Kto postanowi odmawiać tę błogosławioną modlitwę, będzie oczywiście musiał wyrzec się grzechu i naśladować, w miarę swoich możliwości, przykład świętego Ojca Pio. Po tym będą rozpoznawane jego duchowe dzieci: złączone słodkim jarzmem z Bogiem, będą kochać, będą się modlić i cierpieć tak, jak kochał, modlił się i cierpiał Ojciec Pio, dla dobra własnej duszy i dla zbawienia grzeszników”.

Opracowano na podstawie książki Marii Wacholc: „Święty Ojciec Pio. Życie i różaniec”, Wyd. Serafin

Książka dostępna w sklepie "Gościa"

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL