Nowy numer 42/2021 Archiwum

O trzy procent za dużo

„Po co piszecie o skandalach seksualnych we Francji, skoro aż 97 procent kapłanów nie było w nie uwikłanych?”. Czy statystyka ta usprawiedliwia tych, którzy dopuścili się grzechów „wołających o pomstę do nieba”?

Ledwie ukazał się raport o skali pedofilii we francuskim Kościele, a już rozległy się glosy: „To kolejny atak!” i nieco głośniejsze: „Ale przecież w skandale te uwikłanych było zaledwie 3 proc. kapłanów i zakonników. Dlaczego nie piszecie o pozostałych 97 procentach?”. Piszemy. Co tydzień. Polecam mój tekst: Bronię księży

Problem w tym, że te trzy procent kapłanów, którzy w ciągu minionych 70 lat dopuścili się grzechów nazywanych przez ojca Joachima Badeniego „wołającymi o pomstę do nieba”, to o trzy procent za dużo.

Wedle najświeższego raportu znad Sekwany około 3 tys. kapłanów i zakonników miało się dopuścić nadużyć seksualnych względem osób małoletnich. Wiem, że w tym okresie we Francji posługę pełniło aż 115 tys. duchownych, ale nie chodzi przecież o zabieg marketingowy, wizerunkowy, medialne tuszowanie czy pudrowanie rzeczywistości.

Mam wrażenie, że wielu wiernych reagujących alergicznie na opisywanie bolesnej rzeczywistości i starających się wybielić w ostatnich dniach Kościół i dbających jego „dobre imię” (zamiatanie pod dywan nie jest żadnym rozwiązaniem, bo trup kiedyś i tak wypadnie z szafy!) nie rozumie, że słowa „Kościół” i „grzech” od dwóch tysięcy lat stanowią naczynia połączone.

Nie trafiają do mnie również argumenty, że „przecież w innych grupach społecznych i zawodowych procent wykrywanych przypadków pedofilii jest o wiele większy”. Nie interesuje mnie taka statystyka, bo nie usprawiedliwia ona grzechów o takim kalibrze dokonywanych w łonie Kościoła. Zło należy nazywać złem.

Kościół jest i święty, i grzeszny. To sprawia, że moja miłość do niego nie słabnie. Jasne, po raz kolejny została zraniona (czy nie należy to do jej istoty?), ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że jak opowiadał Benedykt XVI w książce „Światłość świata”: „Zło zawsze będzie częścią tajemnicy Kościoła. To, co ludzie, co księża zrobili w Kościele, dowodzi, że Chrystus założył Kościół i go podtrzymuje. Gdyby Kościół zależał tylko od ludzi, już od dawna leżałby w gruzach”.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także