Nowy numer 37/2021 Archiwum

Trzy dni ciemności

Uwierzyłem w kłamstwo i czekałem na rykoszet. Dziś wiem, że chrześcijaństwo jest przekuwaniem przekleństwa w błogosławieństwo, a ciemności w światło.

Przed laty uwierzyłem w kłamstwo. Jedna z osób, które miały ogromny wpływ na moje życie duchowe, powiedziała stanowczo, że gdy zdecyduję się na jakąś działalność ewangelizacyjną, niechybnie spotka mnie rykoszet ciemnej strony mocy. A ponieważ ufałem temu człowiekowi i nieustannie jeździłem po Polsce… podświadomie czekałem na łomot. "Każde dobro będzie ukarane" - nauczyłem się tej pseudokatolickiej mantry.

Dziś wiem, że to kłamstwo. Jest odwrotnie: to Bóg z każdego zła, przekleństwa i pęknięcia wyprowadza dobro.

- Każde dobro będzie ukarane? Przepraszam, a gdzie to jest napisane? - powiedziała mi benedyktynka siostra Małgorzata Borkowska. - Nie boję się żadnego rykoszetu. Pomyślmy logicznie; jeśli Bóg rządzi światem, to nie rządzą nim na przykład czary. Często słyszałam, zdarzało się, że i z ambony, straszenie przed tym rykoszetem. Przepraszam, a kto dał diabłu moc? To bzdura! Sam Jezus zapowiedział: "dana mi jest wszelka władza". Jasne, On może dopuścić działanie zła, ale panuje nad światem bezbłędnie. Cały czas. Wystarczy zaufać, by wyzbyć się tych idiotycznych w gruncie rzeczy lęków.

Znakomitą opowieścią o przekuwaniu ciemności w światło jest prześledzenie życia kard. Wyszyńskiego i matki Róży Czackiej.

Ten pierwszy podczas prymicji, gdy był tak słabiutki, że po Litanii do Wszystkich Świętych nie był w stanie wstać z posadzki, usłyszał: "Z takim zdrowiem to raczej trzeba iść na cmentarz, a nie do święceń". A matka Róża? Problemy ze wzrokiem miała od dzieciństwa. We wspomnieniach przyznawała, że podczas zabaw z braćmi zdarzało się, że słabo widziała oddalone rzeczy, "które ci bez trudu dostrzegali". Całkowicie straciła wzrok w wieku 22 lat po upadku z konia. Wówczas na trzy dni zamknęła się w jednym z pokoi rodzinnego pałacu. Niezwykle czytelny biblijny obraz… Pierwszą osobą, z którą rozmawiała po wyjściu z pokoju, była jej garderobiana Helena Makowiecka (po latach została sama "siostrą Lasek"). To do niej wyszła Róża po "szawłowych" trzech dniach i rzuciła: "Pakujemy walizki! Jedziemy zobaczyć, jak funkcjonują ośrodki dla niewidomych".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także