Około dziewiątej pod domem Kózków pojawił się rosły Kozak. Wypytywał o to, gdzie stacjonują wojska austriackie. Gdy przerażony Jan źle zrozumiał pytanie, żołnierz chwycił go za gardło i zaczął nim potrząsać. Nagle Kozak zauważył za firanką przyglądającą się całemu zajściu córkę Jana, szesnastoletnią Karolinę. Wrzeszcząc i przeklinając, zmusił obojga do pójścia wraz z nim w stronę lasu, jednak na jego skraju przystawił ojcu dziewczyny broń do piersi i, grożąc śmiercią, kazał zawracać. Sam zaś uprowadził Karolinę w głąb lasu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








