Białoruskie przepisy prawne zawierają coraz więcej absurdów. Anna Paniszewa trafiła do więziennej celi, ponieważ, jak podała prokuratura w Brześciu, popełniła „przestępstwo przeciwko ludzkości i pokojowi”. Zorganizowała bowiem imprezę gloryfikującą nazizm oraz rozpalającą waśnie na tle narodowościowym, religijnym i rasowym. O co chodzi? O lekcję historii na temat żołnierzy podziemia niepodległościowego. Ludzi, którzy właśnie z nazizmem walczyli – gen. Nila, rtm. Pileckiego, sanitariuszki Inki, czy mjr. Łupaszki. A kto tę lekcję przygotował? Polka, której rodzinna wieś została spacyfikowana przez nazistów.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








