GN 30/2021 Archiwum

Co jest w Ziemi?

Za każdym razem, gdy odkrywamy nowy krater na Marsie czy kolejny księżyc Jowisza, warto pamiętać, że nasza własna Ziemia kryje jeszcze sporo tajemnic. Jak na przykład to, co znajduje się w jej wnętrzu.

Nie chodzi oczywiście o to, by nie badać innych światów, to – paradoksalnie – oddaliłoby nas od zrozumienia miejsca, w którym żyjemy. Wiele technologii wykorzystywanych do badania Ziemi jest związanych z rozwojem np. przemysłu kosmicznego czy tworzeniem nowych materiałów. Wystarczy wspomnieć o technologiach satelitarnych, bez których nasza wiedza byłaby ułamkiem tego, co dzisiaj rzeczywiście wiemy. Ale Ziemia powstała wraz z pozostałymi planetami Układu Słonecznego oraz ich księżycami. Obraz widziany w szerszej perspektywie mówi więcej niż obserwacja tylko jego wąskiego wycinka.

Przeszłość

O tym, że Księżyc powstał przed ponad 4 miliardami lat w wyniku kolizji Ziemi i obiektu wielkości Marsa, naukowcy mówią od dawna. W „Gościu” także o tym pisaliśmy. Miało do tego dość w czasach, w których planety skaliste wciąż jeszcze bardziej przypominały rozgrzane kule półpłynnej magmy niż globy, którymi są dzisiaj. Obiekt, który miał się wtedy zderzyć z Ziemią, nazwano Theia, i dzisiaj w zasadzie powiedzielibyśmy, że był inną planetą. Ta kolizja wyrzuciła w przestrzeń kosmiczną ogromną ilość ziemskiej materii, z której po czasie – mówiąc w największym skrócie – posklejał się Księżyc. Jeżeli tak było w istocie, co stało się z Theią? Czy rozpadła się na kawałki i wymieszała z ziemską materią? Co stało się z jądrem tej planety? Także się rozpadło? A może dotarło do jądra Ziemi i tam „zespoliło” się z nim?

Naukowcy z Arizona State University w USA twierdzą, że znaleźli resztki planety, z którą Ziemia zderzyła się kilka miliardów lat temu. Choć ściślej rzecz biorąc, o ich istnieniu wiedziano od dawna, tylko nikt nie identyfikował tych resztek jako kawałków prastarej planety… wewnątrz naszej planety. Ale po kolei. Jednym ze sposobów na badanie środka Ziemi jest analiza fal sejsmicznych. W zależności od tego, jak się rozchodzą, z jaką prędkością, pod jakimi kątami, można wnioskować, przez jaki materiał przechodziły. Fale powstałe w wyniku trzęsienia ziemi rozchodzą się we wszystkich kierunkach, nie tylko po powierzchni planety – przechodzą także przez jej środek. Jeśli gdzieś powstaje trzęsienie ziemi, drga cała planeta. I to właśnie można mierzyć i analizować. Z tych analiz wynika, że w płaszczu Ziemi (to gruba na niemal 3 tysiące kilometrów warstwa, która znajduje się pomiędzy skorupą ziemską a jądrem) znajdują się dwie struktury wyraźnie inne od całej reszty. Ich istnienie nie jest odkryciem ostatnich dni, ale wcześniej nie wiedziano, jak tę inność interpretować. Jeden z takich obszarów znajduje się głęboko pod Afryką, drugi pod Pacyfikiem, a prędkość rozchodzenia się fal sejsmicznych jest w nich o kilka procent wolniejsza niż poza nimi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się