Nowy numer 29/2021 Archiwum

Szczepionkowy apartheid

Jeżeli społeczność międzynarodowa nie zahamuje pogłębiających się nierówności w poziomie wyszczepienia między bogatymi a biednymi krajami, globalna kampania szczepień może okazać się daremna.

Ameryka śpi na szczepionkach

Trudno się dziwić, że władze Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej starały się jak najszybciej i w jak największych ilościach zakupić szczepionki dla siebie. Wszak USA nadal są na pierwszym miejscu pod względem liczby osób, które zakaziły się koronawirusem, a kilka krajów Unii jest w globalnej czołówce pod względem liczby zgonów na COVID na 1 mln mieszkańców. W maju 2021 r. początkowe kłopoty z dostępem do szczepionek w USA i UE są już jednak wspomnieniem i każdy, kto będzie chciał, w najbliższych tygodniach otrzyma swoją dawkę. Dziś sytuacja na bogatym Zachodzie przeszła w drugą skrajność. Stany Zjednoczone i Unia Europejska zgromadziły bądź mają zakontraktowane ilości znacznie przekraczające ich potrzeby: 1,3 miliarda szczepionek na 330 milionów Amerykanów i 2,6 miliarda szczepionek na 446 milionów obywateli Wspólnoty.

Krytycy tego stanu rzeczy piszą o „chomikowaniu szczepionek”. Szczególnie widać to w USA, które zakupiły 90 milionów sztuk AstraZeneki i do dziś nie wykorzystały ani jednej z nich, bo odpowiadająca za dopuszczenie ich do obrotu Agencja Żywności i Leków (FDA) nie zakończyła postępowania. USA przodują też w liczbie zmarnowanych szczepionek, według danych Centers for Disease Control and Prevention do kwietnia zutylizowano ponad 182 tysiące dawek.

Zamknięcie globalnej apteki

Sytuacja w Indiach pokazuje, jak tragiczne skutki może mieć stosowany przez Unię, a przede wszystkim przez USA tzw. szczepionkowy nacjonalizm. Na wstępie należy podkreślić, że znaczną część winy za notowane w Indiach rekordowe w historii pandemii wskaźniki dziennych zachorowań i zgonów ponosi rząd premiera Narendry Modiego. Publiczne deprecjonowanie zagrożenia wirusem, zezwolenie na masowe obchody hinduskich świąt oraz organizację wyborczych wieców doprowadziły do wymknięcia się sytuacji spod kontroli. Uderzenie COVID-19 w Indie nie byłoby jednak tak silne i brzemienne dla całego świata, gdyby nie polityka Stanów Zjednoczonych.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama