Nowy numer 18/2021 Archiwum

Córka zdrajcy

Hosokawa Gracia należy do najpopularniejszych postaci w historii Japonii. Była najsłynniejszą Japonką, która została katoliczką.

Pan Bóg mi pomógł

Wbrew zakazowi Tama postanowiła się ochrzcić. Przyjęła imię Gracia. Ochrzciła ją Maria według wskazówek o. Cespedesa. „Jak wiesz, nikt nie przekonywał mnie, bym została chrześcijanką. Chrześcijaństwo odkryłam dla siebie raczej dzięki łasce Boga Wszechmogącego. Nawet gdyby niebo upadło, a trawa i drzewa wyschły, wiara, którą dał mi Bóg, nigdy się nie zachwieje. Moje cierpienia nie ustały, odkąd zostałeś deportowany, ale Pan mi pomógł i obdarzył mnie swoją łaską… Maria i ja jesteśmy zdecydowane w razie prześladowań ze strony męża lub Hideyoshiego okazać naszą miłość do Boga i z radością przyjmiemy wszystkie cierpienia, jakie mogą zostać nam zadane. Wszyscy chrześcijanie, którzy są tu ze mną, są mocni wiarą, a ja zamierzam polecić męczeństwo wszystkim, jeśli okaże się, że nadeszła chwila najwyższej prawdy” – napisała Gracia w liście do o. Cespedesa. W innym dodała, że jeżeli edykt Hideyoshiego, początkowo niezbyt przestrzegany, rzeczywiście zostanie wcielony w życie, „będzie gotowa wyjść z domu ze swoimi damami dworu i publicznie wyznać przyjętą wiarę, oczekując ukrzyżowania”. Jej listy stanowią niezwykłe świadectwo determinacji i siły wiary.

Tadaoki nie lubił chrześcijan, znęcał się nad sługami, o których wiedział, że przyjęli tę wiarę. Podobno obciął uszy i nos jednej z opiekunek swojego syna i wyrzucił ją z domu za drobne przewinienie. Odkrył też, że żona została wyznawcą Chrystusa. Początkowo potraktował ją brutalnie, ale kiedy Gracia cierpliwie i z pokorą znosiła przykrości, zaakceptował jej wybór.

Śmierć Gracii była pośrednio skutkiem politycznych wyborów jej męża. W czasie konfliktu Tokugawy Ieyasu, następcy Hideyoshiego, z rywalem Ishidą Mitsunarim, Tadaoki poparł stronę Tokugawy. 17 lipca 1600 r. Tadaoki dołączył do armii Tokugawy, a Ishida otoczył rezydencję Gracii, usiłując wziąć ją jako polityczną zakładniczkę. Chciał w ten sposób wzmocnić swoją pozycję. Gracia jednak już zdecydowała o swoim losie. Kazała opuścić zamek damom dworu wraz z dziećmi. Zgodnie z tradycją, by uniknąć hańby, powinna była zadać sobie śmierć z własnej ręki, co było jednak niezgodne z zasadami przyjętej przez nią wiary. Zabił ją sprawujący z ramienia męża opiekę nad rodziną Ogasawara Shōsai, który po jej śmierci podpalił posiadłość, a następnie popełnił rytualne samobójstwo. Czyn Ishidy, w następstwie którego Gracia poniosła śmierć, wzbudził oburzenie w całej Japonii. Nie przysporzył mu zwolenników, a jego armia poniosła straszliwą klęskę pod Sekigahara.

Jezuita o. Gnecchi-Soldo Organtino znalazł się na miejscu tragedii kilka godzin po pożarze. Zebrał szczątki Gracii, które udało mu się odnaleźć na miejscu spalonej rezydencji, i pochował na cmentarzu w Sakai. Nie jest chyba przypadkiem, że tak wielu ludzi związanych z Gracią zostało chrześcijanami. Chrzest przyjęło m.in. 17 dam jej dworu, wielu służących, a także młodszy syn i najstarsza córka.•

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także