Nowy numer 15/2021 Archiwum

Medytacja

Serce Jezusa, życie i zmartwychwstanie nasze

Przygotowanie: Zanim przystąpisz do modlitwy, znajdź odpowiednie miejsce, w którym nikt nie będzie ci przeszkadzał. Możesz wyznaczyć sobie czas, kilka lub kilkanaście minut spędzonych w modlitewnym skupieniu. Pomyśl, że Bóg jest blisko i patrzy na ciebie z czułością. Zna wszystkie twoje trudności i strapienia. Zatrzymuj się z uwagą na każdym zdaniu, które przykuje twoją uwagę. Pamiętaj o radzie św. Ignacego z Loyoli: nie obfitość wiedzy, którą zdobywasz, ale wewnętrzne smakowanie tajemnicy nasyca twoje serce.

Zanim przeczytasz Ewangelię: Oczami wyobraźni spróbuj znaleźć się w ewangelicznej scenie. Zobacz płaczącą Marię Magdalenę, pochyloną nad pustym grobem. Zobacz także Jezusa, który pojawia się na scenie wydarzeń i zwraca się do niej po imieniu. Pomyśl, że twoje imię jest zapisane w sercu Jezusa, który chce, byś żył pełnią Jego życia.

O co się modlić? Przed lekturą wzbudź w sobie intencję. Poproś o to, by twoje serce było zdolne odczytywać znaki obecności Zmartwychwstałego. Proś także o łaskę głębokiej, przenikniętej miłością relacji z Jezusem.

Dojrzewanie miłości

Maria Magdalena wstała wczesnym rankiem i pobiegła szukać ciała Jezusa. W piątkowe popołudnie wiernie trwała przy krzyżu. Teraz, po upływie szabatu, wstaje i szuka „ukochanego swej duszy” (Pnp 3,2). Nie potrafi jednak odczytać znaku pustego grobu. Ponadto smutek i tęsknota skupiają jej uwagę na wydarzeniach minionych, a jej oczy są przysłonięte także wówczas, gdy na scenę wkracza Jezus. Maria nie rozpoznaje Jego obecności, myląc Go z ogrodnikiem. Jezus przejmuje inicjatywę i zadaje pytanie: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?”. Wie, że miłość Marii jest wielka, lecz potrzebuje jeszcze ugruntowania i oczyszczenia.

Patrząc na to wszystko, co ostatnio wydarzyło się w twoim życiu, spróbuj dostrzec miłość przychodzącego Jezusa. Zapytaj też o braki miłości wobec Niego i proś o jej umocnienie.

„Mario”

Zmartwychwstały Jezus jest czuły i delikatny, a Jego wkroczenie na scenę wydarzeń pozostaje prawie niezauważone. Dopiero słowo uwielbionego Pana dokonuje radykalnej zmiany w postawie Magdaleny. Wypowiedziane z czułością imię: „Mario” to głos jej ukochanego (por. Pnp 2,8). Zmartwychwstały Jezus przemawia do Marii w jej ojczystym języku, jak oblubieniec, który przebył długą drogę, by spotkać swą ukochaną. Oddał za nią swoje życie, aby na nowo je odzyskać (J 10,1). Teraz przychodzi i budzi uczennicę z duchowego uśpienia.

Wypowiedziane z głębi serca słowo sprawia, że serce uczennicy zaczyna mocniej bić. Gdy Jezus wypowiadał imię nad grobem Łazarza, wyprowadził swego przyjaciela z krainy śmierci (por. J 11,43). Teraz przy pustym grobie Jezus wypowiada imię oblubienicy, przeprowadzając ją od smutku opuszczenia do radości spotkania. Od tej pory będzie zdolna przyjąć Jego życiodajne słowo i żyć Jego obecnością.

Pomyśl o tym wszystkim, co przeszkadza ci w rozpoznawaniu znaków obecności zmartwychwstałego Jezusa w twoim życiu. Uwielbiaj Go za dar życiodajnego słowa. Niech ono przenika twoje serce, napełniając je miłością.

„Nie zatrzymuj mnie”

Zmartwychwstały Jezus kieruje do wiernej uczennicy ostatnie nauki. Jego słowa: „Nie zatrzymuj Mnie” mają swoją niezwykłą, wychowawczą moc. Jezus nie pozwala, by oblubienica zawłaszczyła Jego miłość dla siebie. On pragnie, aby Maria ogłosiła uczniom, że On żyje i „wstępuje do Ojca”. Odtąd żadna chwila jej życia nie będzie zmarnowana. Przenikać je będzie tajemnicza obecność zmartwychwstałego Pana, przejawiająca się w miłości do innych. Jednocześnie Jezus chce, aby Maria przeżywała Jego obecność wewnątrz wspólnoty Kościoła. Relacje z Jego braćmi i siostrami będą miejscem szczególnej obecności zmartwychwstałego Pana.

Zapytaj o to, w jaki sposób dzielisz się doświadczeniem wiary z innymi. Proś o łaskę odważnego świadectwa wiary. Niech wyrażana w słowach i gestach będzie przeniknięta Jezusową miłością. Powtarzaj z łagodnością: „Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według serca Twego”.

Na koniec: W duchu zawierzenia odmów modlitwę „Ojcze nasz”.

ks. Rafał Bogacki

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama