GN 24/2021 Archiwum

Balsam na dusze

Wedle prowansalskiej tradycji święta Maria Magdalena przypłynęła do wybrzeży Francji i stała się tu jedną z pierwszych głosicielek Ewangelii. W świętej grocie miała przez trzydzieści lat spędzać czas na modlitwie i pokucie. Czy rzeczywiście żyła w La Sainte-Baume?

Ptaki bały się siadać na gałęziach drzew tego lasu. Święty gaj, nemeton pogański w okolicach masywu La Baume, przez wieki przyprawiał pogan o ciarki. Cezar, który postanowił go wyciąć, sam musiał chwycić za topór, widząc paraliż kohort, które go otaczały. Nawet ręce najodważniejszych drżały bowiem ze strachu „na myśl o przyłożeniu siekier do świętych pni”. Tak starożytny poeta Lukan, w swoim dziele „Farsalia”, opisuje wydarzenia mające miejsce w scenerii niezwykłej. Południowa Francja, Prowansja, piękno natury wymieszane z legendami, surowość górskiego klimatu wymieszana z łagodnością winnic. – Teraz, aby nikt z was nie zawahał się obalić lasu, wiedzcie, że to ja popełniłem świętokradztwo – miał powiedzieć cesarz. Ci, którzy wierzyli, że to część raju, która zstąpiła na ziemię, uspokojeni, że ewentualny gniew bogów obróci się przeciwko Cezarowi, rozpoczęli rzeź. Czy przyszło im do głowy, że w miejscu tym zamieszka niebawem kobieta, o której mówić się będzie, że siedem razy dziennie odwiedzają ją aniołowie?

Kto rozbił flakon?

„O matko moja, powiedz mi, co mam czynić, aby być twoim dzieckiem i aby cię naśladować?” – gdyby słowa takiej modlitwy odnaleziono w którejkolwiek z kościelnych ławek w Polsce, nikt nie miałby wątpliwości, że jej autor modli się do Matki Najświętszej, Maryi. Tymczasem nie. To modlitwa do świętej Marii Magdaleny, napisana przez nie byle kogo, bo przez samego bł. Karola de Foucauld. Otaczał on świętą Marię Magdalenę czcią niezwykłą. „Składam, o matko, moją duszę w twoje ręce, prowadź mnie, nieś mnie” – modlił się do niej. A w pierwszej z przytoczonych modlitw dodał słowa o naśladowaniu jej w rozbiciu flakonu u stóp Jezusa. Nawiązał w nich do fragmentu Ewangelii według św. Łukasza, w którym opisana jest scena namaszczenia Jezusa: „Kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem” (Łk 7,37S-38). Czy tą kobietą, „prowadzącą w mieście życie grzeszne”, była późniejsza święta? Wielu tak uważa. W rzeczywistości jednak wyobrażenia to błędne, wywodzące się z połączenia w jedną postać kilku ewangelicznych kobiet. O świętej Marii Magdalenie wiemy, że była w bliskim otoczeniu Jezusa, który uwolnił ją od „siedmiu złych duchów”, szła za Nim aż pod krzyż i była pierwszym świadkiem zmartwychwstania. „Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów” – opisuje św. Marek (16,9). A św. Jan wspomina, że pomyliła Go z ogrodnikiem, szybko jednak rozpoznała Mistrza i zaniosła radosną nowinę apostołom: „Widziałam Pana i to mi powiedział” (J 20,18).

Długo w naszej zachodniej tradycji Marię Magdalenę utożsamiano z kobietą „po przejściach”, której głównym zajęciem stało się pokutowanie. Mało kto pamięta, że została przecież apostołką apostołów.

Grota pustelnicy

Spisana w średniowieczu ustna tradycja przekazuje, że Maria Magdalena wraz z grupą uczniów Chrystusa miała dotrzeć do Prowansji około 47 roku na skutek prześladowań Kościoła w Jerozolimie. Czy była to ucieczka, czy celowe umieszczenie wierzących w Chrystusa na tratwie, aby zginęli na morzu, trudno rozstrzygnąć. Oprócz niej mieli do Marsylii przybyć między innymi Łazarz, Marta i Maksymin. W miejscowości nazwanej imieniem Maksymina znajduje się obecnie bazylika pw. Świętej Marii Magdaleny, gdzie w krypcie ma ona spoczywać. Zanim zmarła, zgodnie z legendą przez 30 lat żyła jako pustelnica w grocie La Sainte-Baume, która znajduje się na stromym zboczu wzgórza o tej samej nazwie. Co ciekawe – nazwa ta oznacza nie tylko balsam. Po prowansalsku to również... grota.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ks. Adam Pawlaszczyk

Redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, dyrektor Instytutu Gość Media.

Święcenia kapłańskie przyjął w 1998 r. W latach 1998-2005 pracował w duszpasterstwie parafialnym, po czym podjął posługę w Sądzie Metropolitalnym w Katowicach. W latach 2012-2014 był kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Katowicach. Od 1 lutego 2014 r. pełnił funkcję oficjała Sądu Metropolitalnego. W 2010 r. obronił pracę doktorską na Wydziale Prawa Kanonicznego UKSW w Warszawie i uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego. Współpracował z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego i Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Katowicach w ramach formacji duchownych i świeckich w zakresie kościelnego prawa małżeńskiego oraz teorii prawa kościelnego. Szczególnie zainteresowany literaturą i muzyką, autor poezji, tekstów pieśni religijnych, artykułów i felietonów, współpracował z TVP, Radiem Katowice i Radiem eM.

Więcej artykułów ks. Adama Pawlaszczyka

Zobacz także