Nowy numer 2/2021 Archiwum

Żołnierze Sił Kosmicznych Stanów Zjednoczonych będą nazywani strażnikami. Jak filmowi "Strażnicy Galaktyki"

Wiceprezydent USA Mike Pence ogłosił, że umundurowani członkowie żołnierze Sił Kosmicznych Stanów Zjednoczonych będą odtąd oficjalnie nazywani strażnikami. Jak filmowi filmowi "Strażnicy Galaktyki" - zauważyli internauci. Czemu nie szturmowcy? - pytają fani "Gwiezdnych wojen".

Siły Kosmiczne są szóstą, najmłodszą częścią amerykańskich sił zbrojnych. Zostały one oficjalnie wyodrębnione w 2019 r. i jest do nich przypisanych 16 tys. osób. Ich dowództwo mieści się w Los Angeles, a jednostki rozlokowane są głównie w Kalifornii i Kolorado.

Poprzednio siły zbrojne USA składały się z Wojsk Lądowych, w których służą żołnierze (soldiers), Sił Powietrznych, w których służą lotnicy (airmen), Marynarki Wojennej z marynarzami (sailors), Korpusu Marines (mówiąc nieprecyzyjnie: piechoty morskiej, której członkowie to po prostu marines) oraz Straży Wybrzeża. Prócz powyższych zawodowych sił zbrojnych, istnieją jeszcze ochotnicze: Rezerwa oraz Gwardia Narodowa.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama