Nowy numer 2/2021 Archiwum

Przepracowani

Praca wymaga od nas coraz większego wysiłku intelektualnego, a służbowe laptopy i telefony sprawiają, że jesteśmy do niej cały czas „podłączeni”. Jak temu zaradzić?

Krócej, ale intensywniej

W związku z ostrymi protestami społecznymi na początku XX w. zaczęto wprowadzać zasady porządkujące rynek pracy najemnej. Największym osiągnięciem tamtego okresu był 8-godzinny dzień pracy. Z biegiem czasu pracownicy otrzymywali kolejne przywileje, m.in. urlop wypoczynkowy, wolne soboty i ubezpieczenie zdrowotne. W XXI w. liczba przepracowanych przez nich godzin zaczęła stopniowo spadać. W niektórych krajach wprowadzono 35-godzinny tydzień pracy (m.in. Niemcy i Francja), a część firm zaproponowała swojej załodze czterodniowy tydzień roboczy.

Nie ulega wątpliwości, że w porównaniu z ludźmi żyjącymi na przełomie wieków XIX i XX, mamy znacznie lepsze warunki do wykonywania obowiązków zawodowych. Rozwój technologii nadal zmusza nas jednak do nieustannego podnoszenia wydajności. Komputer z dostępem do internetu i służbowy telefon w kieszeni sprawiły, że nawet w czasie wolnym odpowiadamy na e-maile, przygotowujemy prezentacje i planujemy spotkania. Niby nie jesteśmy w biurze, a jednak nadal wykonujemy swoje obowiązki. Coraz częściej zdarza się także, że w godzinach pracy naszą produktywność oceniają specjalnie zaprojektowane do tego celu algorytmy. Monitorują one aktywność osób zatrudnionych m.in. w bankach, urzędach czy call center. O krok dalej poszli dyrektorzy Amazonu. W magazynach firmy na Florydzie postanowili zainstalować specjalne ekrany, na których każdy pracownik obserwuje wirtualny wyścig z towarzyszami swojej niedoli. Ci, którzy osiągają najgorsze wyniki, mogą zostać zwolnieni. Gdyby Charlie Chaplin jeszcze żył, mógłby zagrać w sequelu „Dzisiejszych czasów”. Zamiast z pędzącą coraz szybciej taśmą, zmierzyłby się z oprogramowaniem komputerowym.

Wyłączona skrzynka

Z raportu „Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2019”, przygotowanego na zlecenie Koalicji Bezpieczni w Pracy, wynika, że aż 85 proc. zatrudnionych odczuwa stres podczas wykonywania obowiązków zawodowych. Większość z nich narzeka na presję czasu, nadmiar zadań do wykonania oraz złe relacje z przełożonymi i współpracownikami. Od wielu lat trwa dyskusja na temat tego, czy praca zdalna pozwoliłaby wyeliminować przynajmniej część tych stresogennych czynników. Z pewnością brak konieczności przebywania w jednym pomieszczeniu z wieloma innymi osobami (tzw. open space) pozytywnie wpływa na koncentrację. Z badania „Efektywność pracy zdalnej”, wykonanego na prośbę Rzetelnej Firmy i Krajowego Rejestru Długów, wynika, że ponad połowa Polaków lepiej wykonuje swoje obowiązki, pracując w domu.

Według badań przeprowadzonych przez Grupę IWG, z pracy zdalnej przynajmniej raz na jakiś czas korzysta już 62 proc. pracowników na całym świecie. Wiele przedsiębiorstw zdecydowało się na wprowadzenie takiego rozwiązania po wybuchu pandemii koronawirusa. Problem polega jednak na tym, że przynajmniej w naszym kraju telepraca jest nadal przywilejem stosunkowo wąskiej grupy ludzi. Z przyczyn obiektywnych wiele branż nie może sobie na nią pozwolić (np. handel, transport, produkcja i sektor bankowy). Z grupy ok. 16,5 mln aktywnych zawodowo Polaków, zaledwie 3,3 mln mogłoby wykonywać swoje obowiązki wyłącznie w domowym zaciszu.

Najlepszym rozwiązaniem problemu stresu w pracy byłoby zbudowanie dobrej relacji pracownika z pracodawcą. Nie żyjemy jednak w idealnym świecie. Dlatego niezależnie od tego, czy coraz więcej z nas będzie pracowało zdalnie czy nie, warto wprowadzić nowe regulacje, porządkujące sytuację na rynku pracy. Sto lat temu przełomem okazało się skrócenie dnia roboczego, a dzisiaj mogłoby nim być uregulowanie kwestii korzystania ze służbowego laptopa i telefonu. Jakiś czas temu we Francji przyjęto przepisy, zobowiązujące pracodawców do przygotowania regulaminów wyznaczających godziny, w których firmowe skrzynki zostaną wyłączone.•

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama