Nowy numer 48/2020 Archiwum

Po prostu Mi zaufaj

Nadmierne pokładanie ufności we własnych siłach jest brakiem zaufania Bogu. Kiedy wszystko wymyka się z rąk, błędem jest dramatyczne podejmowanie samodzielnych prób zatrzymania tego.

"Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!»..."

Takie wołanie wyrywa się z mojego serca, gdy sytuacja zupełnie mnie przerasta. Do tego momentu wydaje mi się, że sama sobie poradzę.

Nadmierne pokładanie ufności we własnych siłach jest brakiem zaufania Bogu. Kiedy wszystko wymyka się z rąk, błędem jest dramatyczne podejmowanie samodzielnych prób zatrzymania tego. Straconego czasu nie da się odzyskać, popełnionych błędów nie da się odwrócić. Tylko Bóg jest w stanie poskładać na nowo rozsypane na kawałki moje życie.

To nie ja, ale Pan Bóg ma się tym martwić. Na tym polega zawierzenie Jego miłosierdziu; na pewności, że On chce połatać to, co ja zepsułam. Dla Niego nie ma nic niemożliwego. Czy naprawdę wierzę w to, co każdego dnia wyznaję w Credo?

Bój jak ojciec cieszy się, gdy może naprawić uszkodzoną przez dziecko lalkę. Trzeba jedynie, bym wypuściła zabawkę z własnych objęć. Tyle razy doświadczyłam pomocy Pana, który wyprowadzał mnie z największych kryzysów. Musiałam jedynie pokonać wstyd przed wołaniem o litość. Ufność nie polega na milczeniu, lecz głośnym wzywaniu Mistrza.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL