Nowy numer 48/2020 Archiwum

Kiedy stres nas niszczy

Z powodu ciągle zmieniającej się sytuacji związanej z pandemią jesteśmy narażeni na długotrwały stres. Jak zredukować napięcie nerwowe?

Sposobów na rozładowanie napięcia narastającego w ciągu dnia, tygodnia, a czasem i miesiąca jest kilka. Sen, odpowiednia dieta i aktywność fizyczna oraz kontakt z przyrodą – to podstawowe metody. Czasami jednak dochodzi do sytuacji, w których mimo zmęczenia nie potrafimy zasnąć, mimo snu nie budzimy się wypoczęci, a nawet najlepsza dieta powoduje zaburzenia pracy układu pokarmowego. Pojawiają się też inne dolegliwości: migreny, skurcze mięśni, nerwobóle, mdłości, drażliwość, niestabilność emocjonalna, nadpobudliwość lub spadek formy fizyczno-psychicznej. Jeśli nie są one spowodowane chorobami wewnętrznymi, a przemęczeniem, stresem wywoływanym przez bodźce zewnętrzne czy nadmiernym wysiłkiem umysłowym, można zastosować terapię ziołową. Zioła bowiem pomogą stłumić na jakiś czas reakcje nerwowe narządów takich jak serce i przewód pokarmowy; działają również uspokajająco lub nasennie.

Na uspokojenie i dobry sen

W wielu mieszankach ziołowych niwelujących napięcia nerwowe i bezsenność czy działających tonizująco i uspokajająco wymienianych jest kilka dziko rosnących w Polsce ziół. W „Zielniku klasztornym ojca Grzegorza” znaleźć możemy mieszankę składającą się z owocu róży (100 g), kwiatu rumianku (50 g), kwiatu przelotu (50 g), ziela dziurawca (50 g), ziela podróżnika (50 g), korzenia arcydzięgla (50 g), kwiatu wrzosu (50 g), liści macierzanki (20 g) i szyszek chmielowych (20 g). Napar przygotowany z łyżeczki takiej mieszanki i szklanki wrzątku można wypijać przed snem po 20 minutach parzenia.

Podobne działanie mają też ziele melisy i korzeń kozłka, popularnie zwanego walerianą. Ten drugi w zależności od dawki może mieć działanie uspokajające lub nasenne. Niestety, większość dostępnych w sklepach herbatek nie działa wcale lub wykazuje bardzo słabe działanie (zauważył to w swoich badaniach m.in. dr Henryk Różański). Dzieje się tak najprawdopodobniej z powodu nieodpowiednich warunków przetwarzania roślin na herbatki oraz ich przechowywania. A jeśli chodzi o właściwości lecznicze, to na przykład waleriana zachowuje ich najwięcej, jeśli ze świeżego kłącza przygotujemy nalewkę alkoholową w proporcji 1:5. Aby spokojnie zasnąć, wystarczy wymieszać 15 ml takiej nalewki ze szklanką wody i wypić godzinę przed snem.

Trzeba pamiętać, że działanie ziół nie zawsze widoczne jest od razu. Niektóre rośliny i preparaty z nich powstałe wymagają kilkunastodniowego, regularnego stosowania dla odczuwalnych efektów.

Nieco inny skład ziołowej herbaty uspokajającej znaleźć można w popularnej do dzisiaj mieszance Nervosan. Według receptury Herbapolu z 1960 roku, obok kłącza waleriany występują w niej mięta pieprzowa (15 g), ziele krwawnika (20 g), liść melisy (15 g) i kwiat rumianku (10 g).

Warto wspomnieć też o grupie roślin pomagających lepiej przystosować się i łatwiej znosić sytuacje stresujące i trudne. Są to rośliny zwane adaptogenami. Zażywane w odpowiednich dawkach poprawiają również zdolności poznawcze, kojarzenie, wzmagają koncentrację i zwiększają wydolność psychofizyczną. Do takich roślin nalezą: różeniec górski, żeń-szeń i witania ospała, zwana ashwangendhą.

Wino melisowe i ciasteczka św. Hildegardy

Nasze samopoczucie mogą poprawić nie tylko napary i nalewki ziołowe, ale też kąpiele z dodatkiem naturalnych olejków eterycznych. Najbardziej powszechne są olejki lawendowy i sosnowy. Przed ich użyciem trzeba jednak upewnić się, że nie jesteśmy na nie uczuleni. Przed dodaniem olejku do wanny z gorącą wodą dobrze jest rozpuścić go w niewielkiej ilości szamponu, a po dodaniu do kąpieli dokładnie wymieszać i dopiero wtedy wejść do wanny. Olejek nie może pływać po powierzchni wody, bo osadzając się na skórze, spowoduje jej podrażnienie.

Działanie uspokajające ma wino melisowe, które najlepiej przyrządzić ze świeżego ziela (warto o tym pamiętać wiosną). 25 g rozdrobnionych liści melisy należy zalać białym winem (0,5 l) i macerować przez 3 dni. Po tym czasie przecedzić, zlać do butelki i popijać jako środek uspokajający i przeciwskurczowy 1–2 łyżki dziennie (receptura prof. Aleksandra Ożarowskiego).

„Na nerwy” pomagają też ciasteczka z mąki orkiszowej, na które przepis podaje święta Hildegarda. Na stronie Polskiego Towarzystwa św. Hildegardy przeczytać można, że orkisz ma niezwykłą moc regeneracji, a zawarty w nim tryptofan (aminokwas) ma udział w powstawaniu serotoniny – hormonu szczęścia. Jak przygotować takie ciasteczka? Wyrobić 200 g mąki orkiszowej z 1 jajkiem, 125 g masła, 70 g cukru trzcinowego, 100 g zmielonych migdałów. Doprawić cynamonem, gałką muszkatołową, goździkami i szczyptą soli. Płaskie ciasteczka piec 20–30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st. C. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek

Zobacz także