Nowy numer 48/2020 Archiwum

Najdoskonalsze w tej sztuce

Trzy zapomniane malarki z przełomu XVI i XVII wieku cieszyły się w swojej epoce uznaniem równym największym mistrzom. Kilka stuleci później znowu zostały odkryte.

Swój malarski kunszt mogły rozwijać dzięki talentowi, wsparciu rodziny i własnej zaradności. Najstarszą z nich była Sofonisba Anguissola, córka szlachcica z Cremony, o której Giorgio Vasari, autor „Żywotów najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów”, napisał, że jest „najdoskonalsza w tej sztuce” i „przynosi jej więcej zaszczytu niż ktokolwiek inny”. Jej malarstwem zachwycił się sam Michał Anioł, któremu jeden ze szkiców córki wysłał ojciec. Kilka jej obrazów znajduje się w polskich muzeach. Dożyła sędziwego wieku i przeżyła swoją młodszą koleżankę po fachu, Lavinię Fontanę, która również zyskała sławę i popularność wśród najwyższych kół dworskich.

Lavinia opracowała własną technikę malowania. Stworzyła mnóstwo obrazów przedstawiających całe rodziny, a także noworodki. Zasypywana była zleceniami, a damy z arystokracji prześcigały się, by jej pozować. Kilka obrazów, które znalazły się w filmie, świadczy o niesamowitej precyzji, z jaką przenosiła na płótno kobiece stroje. Wraz z mężem, który ją wspierał i zajmował się promocją jej twórczości, doczekała się jedenaściorga dzieci.

Ostatnia z bohaterek dokumentu, Artemisia Gentileschi, jest najmłodsza z całej trójki. Była córką Orazia Gentileschiego, znanego malarza, przyjaciela Caravaggia. Ojciec miał pracownię malarską, a Artemisia pobierała nauki u tworzących w niej malarzy, głównie u ojca. Była jedną z pierwszych kobiet, które podejmowały w malarstwie problematykę religijną i historyczną. Była tak sławna i ceniona, że obrazy u niej zamawiali nawet Medyceusze i wicekról Neapolu. Wszędzie, gdzie mieszkała, utrzymywała się ze sprzedaży obrazów. A były to miasta, w których musiała się zmierzyć z silną konkurencją: Florencja, Wenecja, Rzym, Londyn i Neapol.

Dokument „Zapomniane malarki” ma przede wszystkim walor poznawczy, bo przybliża postacie trzech najwybitniejszych malarek przełomu XVI i XVII w. Na pewno warto go zobaczyć. Jednak, jak wiele innych współczesnych filmów dokumentalnych poświęconych podobnym tematom, nie ustrzegł się postrzegania twórczości artystek w feministycznej perspektywie. Jak gdyby nie wystarczyły artystyczne walory ich dzieł i sukces, jaki odniosły.

Edward Kabiesz

Zapomniane malarki, reż. Hilka Sinning, Niemcy 2019. Do 18 grudnia na arte.tv/pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama