Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ni rośliny, ni zwierzęta

Przycupnięte swą „stopą” gdzieś na skale, o wielu rozwichrzonych „nad głową” ramionach. Barwne, w świetle reflektorów niczym gwiazdy muzyki reggae, których dredy kołyszą się lub dziko skaczą nad sceną. Ukwiały morskie mają cechy, których nie da się badać w żadnym innym zwierzęciu.

Choć ukwiały aktywnie się nie poruszają, a na pierwszy rzut oka wyglądają jak drzewa – mają „pień” i „gałęzie” – nie są roślinami. Mają np. komórki mięśniowe, są więc najprawdziwszymi zwierzętami. Dokładnie rzecz ujmując – parzydełkowcami (dawniej jamochłonami). Ich cechą charakterystyczną są komórki parzydełkowe, które na ogół skutecznie neutralizują ofiarę. Po to, by ją strawić. Stworzenia te nie mają jeszcze całego jelita, czyli gęba – po strawieniu ofiary – służy również do pozbycia się resztek. Krewnymi ukwiałów są inne parzydełkowce, czyli kostkowce, stułbiopławy, krążkopławy oraz koralowce, do których ukwiały się zaliczają.

Dostępne jest 13% treści. Chcesz więcej? Wykup dostęp do całego materiału. Cena 1,23.

Wykupuję
Wykup dostęp do całego wydania:
GN 41/2020 . Cena 3,99.

Wykupuję.
i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się