Nowy numer 38/2023 Archiwum

Recenzje

KSIĄŻKI

Sprawa słowa

Jaką sprawę mają słowa? – pyta Wojciech Kass w drugim utworze tego pięknie wydanego tomu. I zaraz dodaje: „już tylko pod tym kątem czytam wiersze”. Ma rację poeta: nie warto tracić czasu na słowa, które błyszczą, ale nie niosą treści, niczego nie budują. „pozbawione sprawy/ nic w tobie nie sprawiają” – pisze Kass, pięknie wydobywając pokrewieństwo znaczeniowe obu wyrazów i podkreślając tym samym swoją wiarę w twórczą moc słowa.

Wiersze z najnowszego zbioru poety z Prania z całą pewnością niosą za sobą sprawę i coś w nas sprawiają, choć to „coś” pozostaje do końca tajemnicze, nieoczywiste. Tak jak przemiana niedowiarków z utworu, od którego ta książka się zaczyna. To oni po wyjściu z wód Jeziora Nidzkiego mówili: „Jest dobrze, jest inaczej,/ ale nikt nie znajdował tego jedynego słowa,/ nikt nie wiedział, co się wydarzyło./ Za to jaśnieli w nieznanym dotąd/ szyku”. To, co nieuchwytne, nienazwane, a jednak istniejące i działające w nas, to właśnie ów tytułowy „Metaf”, który tak próbuje „zdefiniować” w motcie tomiku prof. Jarosław Ławski: „co Jest, co ogarnia, czym jesteśmy i nie jesteśmy, niepokój i uspokojenie, (nasz) mrok – widzenie; co przekracza, tworzy, zagarnia, by objąć w Siebie”. „Metaf” wywodzi się więc od metafizyki, ale – jak w każdej dobrej poezji – ta metafizyka ściśle łączy się z tym, co fizyczne, zmysłowe. To wiersze pełne zachwytu – światem i drugim człowiekiem. Zawarte w nich obrazy Sandomierza i leśnego domu w Praniu, a także pełne czułości słowa napisane dla żony na długo pozostają w pamięci.

Szymon Babuchowski

PŁYTY

New York, New York...

Suzanne Vega zaprasza do słynnej kawiarni na Manhattanie, od dekad nasyconej klimatem kabaretów i pulsującej jazzem, by opowiedzieć o miłości do Nowego Jorku. „An Evening of New York Songs and Stories” to zapis koncertu sprzed roku w kultowej Café Carlyle. Jest nastrojowo i kameralnie. Na scenie nowojorskiej wokalistce towarzyszą gitarzysta Gerry Leonard, basista Jeff Allen i pianista Jamie Edwards. Przy stolikach dzięki takim przebojom jak „Luka” czy „Marlene on the Wall” odżywają wspomnienia z lat 80. Głównym bohaterem wieczoru jest jednak miasto. To jemu Vega poświęca czułe monologi między utworami.

Piotr Sacha

Wszystko płynie

Na początku ujęła mnie okładka. Mam słabość do podobnych morskich opowieści. Nie rozczarowałem się ani przy genialnej płycie Sławka Jaskułke, ani przy zadziornej, postpunkowej „Sea Sea” Ewy Braun. I tym razem okazało się, że muzyka pasuje do zdjęciowego „lania wody”. „Ocean” niemieckiego kompozytora muzyki filmowej i kameralnej Dirka Maassena przynosi ukojenie. Nagrodzony m.in. na festiwalu w Cannes pianista do nagrania albumu zaprosił The Scoring Berlin Orchestra oraz skrzypka Elsbjorga Hemsinga. Minimalizm, oddech, pełne światła jazzowe pasaże. I tak fala za falą.

Marcin Jakimowicz

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Quantcast