Nowy numer 48/2020 Archiwum

Groźby śmiertelne wobec laureata Pokojowej Nagrody Nobla

Dr Denis Mukwege, kongijski laureat Pokojowej Nagrody Nobla (2018), obrońca praw człowieka i twórca szpitala pomagającego kobietom, ofiarom przemocy seksualnej, stał się w ostatnich tygodniach celem zastraszania i gróźb śmiertelnych, które pojawiły się w mediach społecznościowych oraz były wysyłane na jego telefon.

Fala gróźb pojawiła się po tym, jak gen. James Kabarebe, były minister obrony Rwandy i wieloletni doradca Prezydenta Rwandy Paula Kagame, skrytykował dr. Mukwege w rwandyjskiej telewizji państwowej za... potępienie przez lekarza niedawnych zabójstw dokonywanych przez lokalne ugrupowania zbrojne w prowincjach Kiwu Płd. i Ituri w DR Konga, oraz za konsekwentne apele dr Mukwege o wdrożenie zaleceń Raportu ONZ ws. najpoważniejszych naruszeń praw człowieka w DRK w latach 1993-2003 - informuje allafrica.com.

Raport obejmuje zbrodnie popełniane na cywilnej ludności oraz masowe akty przemocy seksualnej, której ofiary - tysiące kobiet i dziewcząt - wymagały pomocy medycznej, jaką otrzymały od dr Mukwege i jego współpracowników w szpitalu Panzi w Bukavu, założonego przez kongijskiego lekarza.

Mukwege już w przeszłości był zastraszany i grożono mu śmiercią, na jego życie próbowano również dokonać zamachu w październiku 2012 r.

Niedawna fala gróźb pod adresem kongijskiego lekarza i jego rodziny, wywołała reakcje międzynarodowe. Głos zabrała w sprawie Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, Michelle Bachelet, która w piątek "wyraziła głębokie zaniepokojenie" niedawnymi groźbami śmierci skierowanymi pod adresem kongijskiego obrońcy praw człowieka i wezwała do podjęcia działań, mających wyjaśnić, kto za nimi stoi.

Wyraziła przy tym, że „Dr Mukwege to prawdziwy bohater - zdeterminowany, odważny i niezwykle skuteczny (...) Przez lata pomagał tysiącom ciężko rannych i doświadczonych traumą kobiet, gdy nie było nikogo innego, kto by się nimi zajął, a jednocześnie robił wiele, aby nagłośnić ich los i pobudzić innych do walki z niekontrolowaną falą przemocy seksualnej we wschodniej części DRK” - przytacza jej słowa serwis allafrica.com

Physicians for Human Rights (PHR), amerykańska organizacja pomocy ofiarom zbrodni wojennych, zwraca uwagę, że groźby wobec dr Mukwege i jego rodziny są poważne i niepokojące, zważywszy na jego rolę w działaniach na rzecz praw człowieka i sprawiedliwości, w tym odszkodowań dla ofiar, w całym regionie.

Mukwege jest lekarzem, który ma wiedzę "z pierwszej ręki" o zbrodniach do jakich dochodziło w regionie Wielkich Jezior. Udzielił pomocy medycznej tysiącom ocalałych, którzy odnieśli ciężkie obrażenia w wyniku wojny we wschodniej części DRK.

Konsekwentnie wzywa do położenia kresu bezkarności i rozliczenia winnych, co zdaniem PHR "bez wątpienia budzi niepokój wielu wpływowych 'graczy', którzy wolą zaprzeczyć lub uchylić się od odpowiedzialności za długą i niepokojącą historię zbrodni przeciwko ludzkości, z którymi wciąż się nie rozliczono, na tym bogatym w minerały regionie, gdzie grabieże, gwałty i zabójstwa pozostawiły miliony ludzi w ubóstwie i niepewności".

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama