Nowy numer 39/2020 Archiwum

Katastrofa śmigłowca pod Warszawą

Maszyna z dwiema osobami na pokładzie wpadła do Wisły.

Lekki śmigłowiec typu Robinson uderzył w tafle Wisły w czwartek około godziny 14, w podwarszawskich Sadach. Maszyna leciała z lotniska w Modlinie w ramach lotu szkoleniowego. Na pokładzie znajdowały się dwie osoby: 25-letni instruktor i kursantka. 

Do wraku najszybciej dotarł patrol policji rzecznej. Obi osoby znajdujące się w śmigłowcu żyły, jednak ich stan jest określany jako ciężki. Mężczyznę do szpitala zabrała karetka pogotowia, a kobietę śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Oboje mają m.in. liczne i poważne złamania.

Maszyna wystaje lekko z wody, jak dotąd nie wycieka z niej paliwo. Na miejscu są prowadzone czynności, m.in. zabezpieczenie wraku, oględziny miejsca zdarzenia przy udziale technika kryminalistyki; są też m.in. strażacy, WOPR oraz eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Wszystkie działania nadzoruje prokurator.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama