Nowy numer 39/2020 Archiwum

Pojechał, by wesprzeć duchem swoich przyjaciół Białorusinów

Matka zatrzymanego na Białorusi polskiego studenta błaga o pomoc. "Od wczoraj nie mam z nim kontaktu. Nie wiem, gdzie go wywieziono i nie wiem co robić".

Wszystko wskazuje na to, że dwóch studentów z Polski - Kacper Sienicki razem ze swoim kolegą Witkiem Dobrowolskim - zostali zatrzymani przez milicję w Mińsku na Białorusi. Aneta Sienicka, matka Kacpra, umieściła na swoim facebookowym profilu apel o pomoc w poszukiwaniu syna i prośbę o udostępnianie wiadomości.

Kochani, mój syn Kacper Sienicki razem ze swoim kolegą Witkiem Dobrowolskim zostali zatrzymani przez milicję w Mińsku na Białorusi. Od wczoraj nie mam z nim kontaktu. Także nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Ambasada RP w Mińsku nie są obecnie w stanie mi pomóc - napisała zrozpaczona matka.

Wcześniej o zatrzymaniu polskich studentów poinformował poseł KO Michał Szczerba, który przebywał w Mińsku, a jego informacje potwierdził wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.

Pisaliśmy o tym: Konsulat w Mińsku potwierdza zatrzymanie polskich obywateli na Białorusi

Kacper Sienicki ukończył Studium Europy Wschodniej na Uniwersytecie Warszawskim. W piątek wraz z kolegą wyleciał do Mińska, aby z bliska obserwować wybory prezydenckie i, jak pisze jego mama, wesprzeć duchem swoich przyjaciół Białorusinów. We wtorek mieli wrócić do Polski, ale od poniedziałku wieczorem rodzina straciła kontakt ze studentem. Pani Aneta twierdzi, że do tej pory syn zawsze odpowiadał na SMSy; uspokajał, że są bezpieczni. Od poniedziałku telefon Kacpra Sienickiego jest wyłączony, a z informacji Ambasady RP w Mińsku wynika, że w stolicy Białorusi zatrzymano dwóch Polaków.

Nie wiem, gdzie go wywieziono i nie wiem co robić. Płaczę i błagam Was o udostępnianie tego postu, bo tylko nagłaśniając tę sprawę, mogę cokolwiek teraz zrobić - pisze na FB matka Kacpra Sienickiego. - Mam nadzieję, że nic mu nie jest i szybko się do mnie odezwie. Pomóżcie proszę, udostępniajcie.

Od niedzieli w Mińsku i innych miastach Białorusi trwają protesty. Demonstracje i starcia z milicją wybuchły w Mińsku po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll, według którego w niedzielnych wyborach prezydenckich zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka, uzyskując ok. 80 proc. głosów, a jego główna rywalka, która w poniedziałek wyjechała z Białorusi na Litwę, Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama