Nowy numer 42/2020 Archiwum

Franciszek: Dawid uczy nas, że wszystko powinno wchodzić w dialog z Bogiem

Król Dawid, święty i grzesznik, uczy nas modlitwy, która obejmuje całe nasze życie i zapewnia relację z Bogiem, będącym prawdziwym towarzyszem drogi człowieka pośród tysięcy życiowych trudności – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Była ona transmitowana przez media watykańskie z biblioteki Pałacu Apostolskiego. Papież kontynuował cykl katechez o modlitwie, a dzisiaj mówił o modlitwie króla Dawida.

Na wstępie Franciszek przypomniał losy Dawida oraz fakt, że jego postać jest zapowiedzią. Z jego rodu pochodzić miał Mesjasz: Król w pełni według serca Bożego, doskonale posłuszny Ojcu. Zaznaczył, że Dawid, będąc najmłodszym synem Jessego, został wybrany i namaszczony na króla wbrew logice ludzkiej. Był pasterzem, dobrze czującym się na łonie przyrody, a jednocześnie poetą śpiewającym na cześć Boga.

Papież zauważył, że w Biblii często powraca obraz pasterza. Także Jezus nazywa siebie „dobrym pasterzem”, który oddaje swoje życie za owce, prowadzi je, zna imię każdej z nich. Zaznaczył, że poetycka dusza Dawida pozwoliła mu dostrzec, iż życie jest zdumiewającą tajemnicą, która rozbudza w nas poezję, muzykę, wdzięczność, uwielbienie czy lamentacje, błaganie. „Dlatego też tradycja widzi w Dawidzie wielkiego autora psalmów” – przypomniał Ojciec Święty.

Podkreślił, że Dawid pragnie być dobrym pasterzem i jest on "proroctwem" innego Króla, którego jest jedynie zapowiedzią i prefiguracją.

„W życiu Dawida jest tylko jedna nić przewodnia, nadająca jedność wszystkiemu, co się dzieje: jego modlitwa. Ten głos nigdy nie gaśnie. Niezależnie od tego, czy przybiera ona ton radości, czy też skargi, jest to zawsze ta sama modlitwa; zmienia się tylko melodia. Zachowując się w ten sposób, Dawid uczy nas, aby wszystko wchodziło w dialog z Bogiem: zarówno radość, jak i wina, miłość i cierpienie, przyjaźń, a także choroba. Wszystko może stać się słowem skierowanym do «Ty», które zawsze nas słucha” – wskazał papież.

„Dawid, który zaznał samotności, w istocie nigdy nie był sam! I w gruncie rzeczy na tym polega moc modlitwy: modlitwa daje ci szlachetność. I Dawid jest szlachetny, ponieważ się modli. Jest oprawcą, który się modli, żałuje, a szlachetność wywodzi z modlitwy. Modlitwa daje nam szlachetność, a w życiu tych wszystkich, którzy dają jej miejsce, może zapewnić relację z Bogiem. Jest On prawdziwym towarzyszem drogi człowieka pośród tysięcy przeciwieństw życiowych, dobrych czy też złych; ale zawsze jest modlitwa” – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swej katechezy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama