Nowy numer 32/2020 Archiwum

W połowie drogi

Cały pontyfikat Jana Pawła II był wprowadzaniem Kościoła w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa.

Nie wystarczy przekroczyć próg, trzeba iść w głąb! – doskonale pamiętam te słowa Jana Pawła II, które wypowiedział podczas pierwszego spotkania młodzieży na Polach Lednickich w 1997 roku. Przygotowywaliśmy się wtedy do obchodów Wielkiego Jubileuszu. Cały pontyfikat papieża Polaka był stopniowym wprowadzaniem Kościoła w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa. I rzeczywiście – wraz z nim przekroczyliśmy ten próg.

Odnoszę jednak wrażenie, że zatrzymaliśmy się zaraz po jego przekroczeniu. Być może ucieszyliśmy się, że jesteśmy już po drugiej stronie, przekonani, że wielki wysiłek, który wykonaliśmy, przygotowując się do jubileuszu, zakończył się sukcesem. Być może zrezygnowaliśmy z dalszej drogi, nie widząc owoców naszej pracy. Jednak narodzenie Jezusa w Betlejem było przecież początkiem, progiem nowej ery. To życie, które wtedy przyszło na świat, dążyło sukcesywnie do innego momentu w historii ludzkości – do dnia, kiedy samo stanie się ofiarą za życie świata. Jubileusz był progiem, początkiem drogi prowadzącej podobnie jak życie Jezusa do centralnego wydarzenia naszej wiary, którym jest Pascha. „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15,14). Jan Paweł II na zakończenie Roku Jubileuszowego wzywał nas do wyruszenia w drogę: „Idźmy naprzód z nadzieją! Nowe tysiąclecie otwiera się przed Kościołem niczym rozległy ocean, na który mamy wypłynąć, licząc na pomoc Chrystusa”. Tę drogę powinniśmy podjąć w oczekiwaniu na Wielki Jubileusz Odkupienia człowieka i świata, który będziemy obchodzić w 2033 roku.

Aby wyruszyć w tę drogę, nie trzeba szukać nowego programu. „Program już istnieje: ten sam co zawsze, zawarty w Ewangelii i w żywej Tradycji. Jest on skupiony w istocie rzeczy wokół samego Chrystusa, którego mamy poznawać, kochać i naśladować, aby żyć w Nim życiem trynitarnym i z Nim przemieniać historię, aż osiągnie swą pełnię w niebiańskim Jeruzalem” – pisał. To właśnie teraz jest ten czas pomiędzy Wcieleniem a Odkupieniem, kiedy On w sposób szczególny formuje swoich uczniów. Jesteśmy dopiero w połowie drogi. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama