Nowy numer 43/2020 Archiwum

Sakramenty potrzebują wiary

Brak osobistej relacji z Bogiem, udział w liturgii „od święta” czy jedynie okazjonalne korzystanie z sakramentów przez wiernych. To tylko część problemów teologiczno-duszpasterskich, na które w specjalnej nocie zwraca uwagę Międzynarodowa Komisja Teologiczna. To ważny dokument w kontekście pandemii koronawirusa i pokusy tworzenia Kościoła wirtualnego, bez sakramentów i fizycznego przeżywania wspólnoty.

Autorzy noty zatytułowanej „Wzajemna relacja pomiędzy wiarą a sakramentami w ekonomii sakramentalnej” wskazują na coraz częstsze oddzielanie wiary od sakramentów. Przestrzegają przed próbą prywatyzacji wiary, traktowaniem Kościoła jak centrum usługowego oraz dopasowywania obrazu Boga do własnych potrzeb, emocji i odczuć. Przekaz dokumentu jest jasny: wiara chrześcijańska to wiara w Boga w Trzech Osobach. I jest to wiara całego Kościoła, w którym, przede wszystkim dzięki sakramentom, wierni mają najpełniejszy dostęp do dzieła zbawienia.

O tym, że ani istoty Kościoła, ani aktu wiary nie da się właściwie zrozumieć bez rzeczywistości sakramentalnej, na długo przed publikacją watykańskiej noty przypominał kard. Józef Ratzinger. Mówił tak: „Chrześcijaństwu, w centrum którego jest spotkanie z wydarzeniem, z Osobą – Jezusem Chrystusem, absolutny rozdział między duchem i materią jest obcy. (…) Tymczasem jesteśmy kuszeni, aby ograniczyć religię do sfery duchowej i poglądów, (…) w sakramencie zaś materia i słowo należą do siebie – właśnie to stanowi jego osobliwość”. Tyle kard. Ratzinger.

Znak – nie magia

Autorzy watykańskiego dokumentu podkreślają, że współczesna kultura obrazu deprecjonuje słowo. Nie uczy odczytywania znaków i symboli. Między innymi to sprawia, że przez wielu wierzących niepraktykujących, czy inaczej: ochrzczonych niewierzących, sakramenty traktowane są jak zwykły obrzęd, rytuał, nierzadko o charakterze magicznym. A przecież nie chodzi w nich o kultywowanie wielowiekowych, skądinąd pięknych tradycji czy rytuałów, ale o żywą wiarę w Boga, wyrażoną w Kościele właśnie przez sakramenty będące „widzialnym znakiem niewidzialnej łaski”.

W dokumencie osoby ochrzczone niewierzące określono jako pozbawione tzw. dialogicznej natury wiary. Autorzy dokumentu – nie deprecjonując innych form kontaktu ze Stwórcą – przypominają, że to dzięki sakramentom człowiek najpełniej wchodzi w dialog z Bogiem. Ochrzczeni niewierzący to w pierwszej kolejności ci, którzy w dzieciństwie otrzymali sakrament chrztu, ale później z jakichś powodów nie zdobyli się na osobisty akt wiary, zawierzenia Bogu swego życia. Dzieje się tak często w krajach o tradycjach chrześcijańskich, gdzie dochodzi do zaniedbań w wychowaniu w wierze i do wiary. Druga grupa ochrzczonych niewierzących to ludzie ochrzczeni, którzy świadomie wyparli się wiary katolickiej i nie uważają się już za wierzących katolików lub chrześcijan. Należą do niej także ci, którzy porzucili wiarę katolicką lub wstąpili do innych Kościołów i wspólnot.

Autorzy noty na przykładzie sakramentów inicjacji chrześcijańskiej: chrztu, bierzmowania i Komunii, próbują odpowiedzieć na pytanie, co dzieje się, kiedy ochrzczeni niewierzący proszą o sakramenty?

Pod presją i na luzie

O ile w przypadku chrztu osoby dorosłej sprawa jest jasna, bo sakrament zakłada wiarę samego zainteresowanego, o tyle w momencie chrztu niemowląt jest już inaczej. Zdarza się, że chrzest nie jest postrzegany przez rodziców jako akt wiary i świadomego włączenia ich dziecka do wspólnoty Kościoła. Autorzy watykańskiego dokumentu przestrzegają przed kierowaniem się presją społeczną, np. rodziny czy sąsiadów, a także przed powoływaniem się tylko na tradycję. Zwracają uwagę na konieczność częstszego udziału rodziców w życiu Kościoła i ich szczere intencje odnośnie do wychowania dzieci w wierze katolickiej. Podkreślają w tym kontekście znaczenie katechezy przedchrzcielnej. Obrzęd sakramentu chrztu kapitalnie pokazuje, że wydarzenie to nie jest prywatną sprawą dziecka czy jego rodziny. To wydarzenie ważne dla całego Kościoła i dowód na to, że wiara nie jest prywatną sprawą człowieka, bo wyraża się w Kościele Chrystusa. We wspólnocie. Dlatego szafarz sakramentu wypowiada słowa: „Taka jest nasza wiara, taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie jest naszą chlubą w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama