Nowy numer 48/2020 Archiwum

Rzym. Boom na... lody

Rzymskie łasuchy po "lockdownie" ruszyły gromadnie do lodziarni - tylko w miniony weekend mieszkańcy Wiecznego Miasta zjedli... 240 ton lodów!

To lody były „zakazanym marzeniem” 9 na 10 Włochów, którzy w upalne dni ruszyli na spacery, swoją konsumpcją „ratując” 39 tys. lodziarni, zatrudniających ok. 150 tys. osób i przynoszących rocznie dochód 2,8 mld euro – pisze rzymski „Il Messaggero”.

Jak zaznacza włoska federacja konsumentów Coldiretti, to Italia jest światowym liderem producentów lodów rzemieślniczych, zarówno pod względem punktów sprzedaży, jak i obrotów.

Tylko w stolicy i na wybrzeżu rzymskim zjedzono ok. 240 ton lodów w rożkach i kubeczkach w ostatni weekend, ale sukces lodziarzy rozprzestrzenił się na całą długość półwyspu, zarówno w miastach, jak i w miejscowościach nadmorskich.

Jest to sektor, który – mimo problemów w fazie 2 uwalniania gospodarki w czasach pandemii – zdaje się startować zdecydowanie, także dlatego, że wielu Włochów, po długim okresie zamknięcia w czterech ścianach, łapie okazję, by za pomocą lodów bronić się przed upałami, także w ciągu tygodnia, w czasie przerwy na lunch.

94 proc. Włochów je zwyczajowo lody rzemieślnicze ze względu na ich smak i jakość używanych do produkcji surowców, a także dla uczucia ochłody w upały. Z ostatnich badań konsumenckich wynika, że 7 na 10 woli lody w wafelkowych rożkach niż w tekturowych kubeczkach. Spożycie zimnego rarytasu osiągnęło 6 kg na osobę rocznie, według szacunków federacji, a zdecydowanie ulubionymi są lody rzemieślnicze o historycznych smakach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama