Nowy numer 27/2020 Archiwum

Zagłada śląskiej elity

80 lat temu Niemcy w ramach tzw. Intelligenzaktion wywieźli do KL Dachau ponad 3000 przedstawicieli górnośląskiej elity, w tym 33 duchownych katolickich. Ostatni transport wyjechał 26 maja 1940 roku.

Niemcy rozpoczynali wojnę z Polską z ludobójczym planem fizycznego zniszczenia polskiej elity na okupowanych terenach, a przede wszystkim na obszarach, które miały być włączone do III Rzeszy. Wyciągając wnioski z historii (pomimo dziesięcioleci panowania na terenach zagarniętych w przeszłości nie udało im się zgermanizować polskiej ludności), tym razem postanowiono działać inaczej. Założono, że po zdobyciu tych terenów należy natychmiast uderzyć w miejscowych przywódców i opiniotwórczą elitę. Nazwano to oczyszczeniem gruntu – Flurbereinigung, co w praktyce oznaczało fizyczną likwidację najbardziej świadomej warstwy polskiej ludności. Przede wszystkim inteligencji, nauczycieli, duchowieństwa oraz ludzi zaangażowanych w walkę o polskość na tych terenach. Te działania przyjęły później nazwę „Intelillgenzaktion” (Akcja Inteligencja). Jej pierwszy etap miał miejsce we wrześniu 1939 r. Za oddziałami Wehrmachtu na Pomorzu, Górnym Śląsku i w Wielkopolsce szły jednostki specjalne SS, tzw. Einsatzgruppen (Grupy Operacyjne), z imiennymi wykazami członków polskiej elity, dokonujące masowych aresztowań i egzekucji. Wiosną 1940 r. przystąpiono do kolejnej fazy operacji, sporządzając listy przeznaczonych do zagłady na podstawie wiedzy zdobytej już w pierwszych miesiącach okupacji.

Rozporządzenie z Berlina

– Formalną podstawą prawną do przeprowadzenia akcji na Górnym Śląsku było rozporządzenie Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), wydane w Berlinie 2 kwietnia 1940 r., o numerze IV-D2-480/40 – wyjaśnia prok. Ewa Koj z katowickiego IPN, kontynuująca obecnie śledztwo w sprawie Intelligenzaktion umorzone w 2010 r. Jak dodaje, w zachowanej w tej sprawie dokumentacji – kartotece gestapo z Sosnowca – przy nazwiskach aresztowanych znajdują się adnotacje wskazujące na to rozporządzenie jako podstawę prawną do prowadzenia dalszych działań w ramach Intelligenzaktion. Niestety, nieznana jest treść tego dokumentu, gdyż dotychczas w archiwach nie odnaleziono żadnego egzemplarza. Prawdopodobnie przygotował go Wydział IV D 2, odpowiedzialny za represje wobec Polaków w Niemczech.

W opinii prof. Ryszarda Kaczmarka z Uniwersytetu Śląskiego rozporządzenie mogło w ogóle nie być publikowane. Funkcjonowało jedynie jako wewnętrzny dokument w obiegu kancelaryjnym struktur Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Jego pracę nadzorował Heinrich Himmler, a szefem w tym czasie był Reinhard Heydrich. Jeden z nich prawdopodobnie był pod nim podpisany. Dokument obowiązywał zapewne nie tylko w stosunku do rejencji katowickiej, ale wszystkich ziem wcielonych jesienią 1939 r. do III Rzeszy.

Profesor Kaczmarek zwraca uwagę, że działania w ramach tej akcji na Górnym Śląsku były wykonywane przez placówki gestapo i podporządkowane w tym czasie tzw. placówce kierowniczej we Wrocławiu (Staatspolizei – Leitstelle Breslau). Na jej czele stał późniejszy kat Warszawy, generał policji i SS Erich von dem Bach-Zelewski z tytułem wyższego dowódcy SS i policji. 1 maja 1940 r. zastąpił go generał policji Ernst Heinrich Schmauser i to on nadzorował wysyłkę dwóch ostatnich, majowych transportów. Ich bezpośrednim podkomendnym w Katowicach w tym czasie był Emanuel Schaefe.

Transporty śmierci

Prokurator Koj na podstawie odnalezionych niedawno list transportowych do KL Dachau ustaliła personalia 3047 osób wywiezionych w ciągu dwóch miesięcy 1940 r. z rejencji katowickiej do obozu koncentracyjnego w Dachau. Na listach znaleźli się przedstawiciele różnych grup miejscowej elity: nauczyciele, aktywiści społeczni, byli działacze plebiscytowi i powstańcy śląscy, prawnicy oraz duchowni, zarówno katoliccy, jak i ewangeliccy. Często byli to proboszczowie znani z patriotycznej postawy, cieszący się autorytetem w lokalnych społecznościach. Aresztowanych umieszczono najpierw w obozach przejściowych, m.in. w Czeskim Cieszynie i w Sosnowcu, gdzie byli okrutnie traktowani. Pochodzili z terenów byłego województwa śląskiego, części rejencji opolskiej i powiatów z byłych województw kieleckiego i małopolskiego, przyłączonych jesienią 1939 r. do rejencji katowickiej.

Pierwszy transport, jak ustaliła prok. Koj, wyruszył 9 kwietnia 1940 r. i liczył 70 osób, głównie z okolic Katowic. Następne były liczniejsze. 14 kwietnia wywieziono 751 osób, 28 kwietnia 1940 r. – 765 osób, 5 maja 1940 r. – 735 osób. Ostatni transport wyjechał 26 maja i znajdowało się w nim 726 osób.

Wszyscy trafili do największego wówczas niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Dachau pod Monachium. Część z nich, po okresie tzw. kwarantanny, została przewieziona do KL Mauthausen-Gusen (Austria), pierwszego obozu koncentracyjnego utworzonego poza granicami III Rzeszy i rozbudowanego z myślą o przyjęciu aresztowanych w ramach Intelligenzaktion. Wśród represjonowanych znalazły się także 72 kobiety, które trafiły do obozu koncentracyjnego KL Ravensbrück. Była wśród nich s. Tekla Rufina Świrska ze Zgromadzenia Służebniczek Starowiejskich, przełożona pielęgniarek w Szpitalu Powiatowym w Będzinie.

Ofiara duchowieństwa

Ostrze akcji wymierzone było w duchowieństwo katolickie na Górnym Śląsku. Dzięki informacjom ze śledztwa prowadzonego przez prok. Koj można ustalić listę duchownych katolickich i ewangelickich, represjonowanych w ramach Intelligenzaktion na Górnym Śląsku. Już w pierwszym transporcie, obejmującym głównie osoby z Katowic i okolic, został wywieziony ks. dr Emil Szramek, proboszcz parafii mariackiej w Katowicach, wybitny duszpasterz, naukowiec i humanista, prawdziwy lider społeczności katolickiej w diecezji katowickiej. W drugim znaleźli się kolejni duchowni: ks. Feliks Sołtysiak, proboszcz z Górek Wielkich, ks. Józef Czempiel, proboszcz z Hajduków Wielkich, lider ruchu abstynenckiego na Górnym Śląsku, ks. Władysław Marcinkowski z Bobrownik, ks. Adolf Pojda, proboszcz z Leszczyn, ks. Józef Nowak z Frysztatu na Zaolziu, ks. Józef Kula, administrator z Dębowca na Śląsku Cieszyńskim i dziekan skoczowski, oraz ks. Stanisław Bilski z Grodźca. W trzecim transporcie wysłano jeszcze liczniejszą grupę księży. Byli to: ks. Franciszek Smolarek z Komorowic, ks. Karol Kałuża, proboszcz ze Skoczowa, ks. Franciszek Kotulecki ze Starej Wsi, ks. Augustyn Paździora, proboszcz z Końskiej, ks. Klemens Galocz z Wędryni na Zaolziu, ks. Karol Masny, proboszcz z Grodźca, ks. prałat Rudolf Tomanek, tłumacz Mszału rzymskiego, katecheta z Cieszyna znany na całym Śląsku Cieszyńskim, emerytowany ks. Jan Sznurowacki z Ustronia, ks. Józef Mamica, kapelan Wojska Polskiego, oraz ks. Władysław Suchoń z Kóz k. Bielska. Wśród 16 duchownych skierowanych do tego transportu było sześciu pastorów ewangelickich ze Śląska Cieszyńskiego.

W czwartym transporcie wywieziono 12 księży katolickich: ks. Feliksa Zielińskiego z Łagiewnik Śląskich, ks. Franciszka Długosza, proboszcza ze Studzionki, za zasługi dla sprawy narodowej w okresie plebiscytu odznaczonego Gwiazdą Górnośląską i Srebrnym Krzyżem Zasługi, ks. Jana Pojdę z Książenic, ks. Jana Osiewacza, proboszcza z Ćwiklic, ks. Pawła Puchera, proboszcza z Łagiewnik, ks. Franciszka Szulca, proboszcza z Kochłowic, dziekana kochłowickiego, ks. Jana Broya, proboszcza z Siemianowic Śląskich, ks. Józefa Niedzielę, proboszcza z Bielszowic, ks. Karola Żmija z Lipin, ks. Stanisława Krzysztofika z Chropaczowa, ks. Franciszka Golę z Niwki oraz ks. Piotra Klimka, proboszcza z Żor. Wreszcie w piątym transporcie wysłano do obozów dwóch pastorów ewangelickich i dwóch księży katolickich: ks. Ludwika Wrzoła, rektora seminarium duchownego w Widnawie (Morawy), gdzie kształcili się klerycy ze Śląska Cieszyńskiego, później administratora w Ligocie pod Bielskiem, oraz ks. Antoniego Brzóskę z Pawłowa, kapelana hufca harcerskiego. W ciągu dwóch miesięcy z rejencji katowickiej wywieziono 33 księży katolickich, z których 22 zmarło lub zostało później zamęczonych w niemieckich obozach koncentracyjnych.

W przedsionku do katowickiej katedry pw. Chrystusa Króla znajduje się tablica upamiętniająca 51 kapłanów, którzy „za wiarę i Ojczyznę” oddali życie. Blisko połowa spośród nich swoją męczeńską drogę rozpoczęła 80 lat temu, kiedy wiosną 1940 r. wywożono ich do KL Dachau. Wśród 108 beatyfikowanych 13 czerwca 1999 r. przez Jana Pawła II byli także księża – ofiary Intelligenzaktion na Górnym Śląsku – Emil Szramek i Józef Czempiel.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się