Nowy numer 47/2020 Archiwum

Owocowanie

Walcząc ze stertą ciuchów czy naczyń pozostawionych przez nastolatków i słysząc refren: „Zaraz!”, zastanawiam się, czym są opanowanie, cierpliwość i uprzejmość, które na jednym oddechu wymieniał św. Paweł. Czy Galaci funkcjonowali w innych warunkach? Bez nastolatków i brudnych naczyń? Wiosna ustępuje miejsca latu, więc czas na owoce!

Najczęstsza pomyłka? Traktujemy owoce Ducha Świętego jak dary, prezenty. Wielokrotnie słyszałem ludzi, którzy proszą o nie, sądząc, że „uprzejmość i cierpliwość” (co to jest?) spłyną na nich z nieba przy dźwiękach fugi Bacha. A owoce, jak powszechnie wiadomo, nie wyrastają z dnia na dzień. Potrzebują sporo czasu. I pielęgnacji. Jak mawia mój znajomy Łukasz Nauman: „Pan Bóg umieścił człowieka w ogrodzie, a nie w fabryce”.

Lista w liście

Pisze o nich św. Paweł w słynnej wyliczance do Galatów: „Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22-23).

− W przygotowaniu do bierzmowania wtłaczamy do głów młodzieży: „dary Ducha Świętego”. Sprytni duszpasterze robią nawet wieszane „dekoracyjne ściągi” z siedmioma wypisanymi darami Parakleta. Można powiedzieć, że w Kościele mamy je, lepiej lub gorzej, opanowane. Inaczej jest z owocami Ducha, o których w praktyce duszpasterskiej mówi się pobieżnie – przypomina ks. dr Tomasz Szałanda z Warmii. – Dlaczego Paweł pokusił się o listę owoców Ducha? Bo we wspólnocie galackiej zapanował duchowy chaos: „Biegliście tak wspaniale! Kto przeszkodził wam trwać przy prawdzie?”. Doprowadził „do wzajemnego kąsania i pożerania”, „próżnej chwały, wzajemnego drażnienia i zazdrości”. Tymczasem – przypomina Paweł – „Chrystusowi” (czyli chrześcijanie) winni być od tego rodzaju zachowań wolni. Mają żyć inaczej: duchowo, przemieniani przez Ducha Świętego. Mają owocować!

Katechizm nazywa je „doskonałościami, które kształtuje w nas Duch Święty jako pierwociny wiecznej chwały”. Ich charakter znakomicie oddaje słowo „kształtuje”. Są owocem żmudnej pracy Ducha Świętego, który stara się przekuć Jakimowicza czy Kowalskiego w świętego. Kształtuje go, ociosuje, lepi, piłuje kanty i zdrapuje warstwę chropowatości. „Doskonałości” są owocem naszej zażyłości z Duchem Świętym, papierkiem lakmusowym tego, w jakiej relacji z Nim pozostajemy. − Zwykle myślałem, że to owoce, które muszę sam „wyprodukować”. Muszę się sprężyć, a owoc musi być widoczny w moim życiu − opowiada dziennikarz Michał Nikodem. – Ale gdy czytałem fragment Listu do Galatów, dotarła do mnie ważna myśl: przede wszystkim to Bóg jest taki względem mnie! On tak mnie traktuje! Takie ma wobec mnie nastawienie! Ponieważ to owoc Ducha, to znaczy, że nasz Pan właśnie taki jest! A On, zanim zacznie oczekiwać owocu z Twojego życia, sam da ci przykład, pokaże ci, jaki jest. „Kto z kim przestaje, takim się staje”. Uczmy się od najlepszych!

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także