Nowy numer 21/2020 Archiwum

Ogarnąć chaos rzeczy

Ile rzeczy kupujemy bez przemyślenia, a ile jest nam tak naprawdę potrzebnych do codziennego funkcjonowania? Czym zajmuje się osoba świadcząca usługi declutteringu?

Przymusowa izolacja pokazała, jak niewielu rzeczy używamy na co dzień. Dotyczy to sprzętów kuchennych, kosmetyków, ubrań i gadżetów elektronicznych, zabawek oraz książek. Choć tych ostatnich przez miesiąc przeczytanych zostało statystycznie pewnie o wiele więcej niż w latach poprzednich. Ale nawet książki coraz częściej kupowane są w wersjach elektronicznych, aby nie zajmowały zbyt wiele miejsca w naszych mieszkaniach. Może w czasie powrotu do normalnej aktywności sporo osób będzie zmuszonych ograniczyć wydatki i ilość kupowanych rzeczy z przyczyn ekonomicznych. Być może też dla wielu umiar stanie się stylem życia, w myśl zasady: lepiej mieć mniej rzeczy, za to lepszej jakości. I dobrze, gdyby taki trend się utrzymał.

Fobie i brak umiaru

Przeceny, okazje i promocje są pokusami, aby kupić rozmaite rzeczy, które – jak sądzimy – mogą się kiedyś przydać. Z czasem w domach gromadzi się ich tyle, że przestajemy nad tym panować. Chaos, bałagan i odkładanie w czasie selekcji czy pozbycia się części z nich potrafią dezorganizować codzienne funkcjonowanie. U niektórych osób niegroźne chomikowanie może stać się nawet początkiem zaburzeń psychicznych. Patologiczne zbieractwo nazywane też syllogomanią zostało opisane już w 1966 r., a od 2013 r. jest sklasyfikowane w DSM-5 (klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego) jako osobne zaburzenie, które można zdiagnozować i leczyć. W skrajnych przypadkach prowadzi do izolacji społecznej i zaniedbywania podstawowych czynności w codziennym funkcjonowaniu (np. higieny osobistej).

Ludzie zupełnie zdrowi psychicznie też jednak czasem przestają panować nad swoimi rzeczami. Przyczyny są różne: sentymentalne (nie wyrzucę, bo to bezcenna pamiątka), ekonomiczne (dużo kosztowało, więc szkoda się tego pozbyć), przypadkowe (rzadko używam, ale może kiedyś się przyda). W tej ostatniej kategorii można zawrzeć też przedmioty, których mamy kilka, ale ich zastosowanie jest podobne (np. kilka kremów o podobnym działaniu, drobny sprzęt AGD wykonujący podobne czynności, artykuły biurowe). Kolekcja kubków nieproporcjonalnie duża do liczby domowników, zbierane latami gazety, papiery i dokumenty, zabawki, ubrania, a także pliki w komputerze – lista może być bardzo długa. A co, kiedy przystąpienie do porządkowania nas przerasta?

Dostępne jest 50% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji