Nowy numer 29/2020 Archiwum

Lotnicza katastrofa

Branża lotnicza jest jedną z największych ekonomicznych ofiar pandemii. Linie lotnicze czekają na miliardowe wsparcie państw. Pasażerowie czekają zaś na zwrot pieniędzy za bilety.

Twoje żądanie 100-procentowego zwrotu za odwołany lot o numerze… zostało skutecznie odnotowane w naszych systemach. (…) W związku z obecną sytuacją na świecie realizacja żądania może potrwać zauważalnie dłużej, więc prosimy o zrozumienie i cierpliwość – e-maile o takiej treści trafiły do setek klientów linii Wizzair. Zgodnie z europejskimi regulacjami linie lotnicze mają 7 dni na zwrot pieniędzy za odwołany lot. Jednak niedoszli pasażerowie od wielu tygodni czekają na przelewy. Konkurencyjny Ryanair na początku epidemii zwracał pieniądze od razu, ale szybko przestał. Inne linie też mają zaległości.

Pikujące wyniki

Pod koniec marca Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) szacowało, że z powodu koronawirusa branża straci ponad 250 mld dol. W połowie kwietnia szacunki podniesiono do 314 mld dol. Linie powinny oddać pasażerom łącznie 35 mld dol. Globalne przychody przewoźników spadły o 55 proc. Jak podała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, na Gatwick w Londynie ruch spadł o 98 proc., na Orly w Paryżu również o 98 proc., a w Manchesterze o 96 proc. Mniej niż 10 proc. zeszłorocznego ruchu było też w Barcelonie, Wiedniu, Monachium i Madrycie. Niewiele lepiej radzi sobie Malpensa w Mediolanie, Charles de Gaulle w Paryżu i Heathrow w Londynie. Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej Eurocontrol wyliczyła, że ruch pasażerski na Starym Kontynencie spadł o 98 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem.

Pod skrzydłami rządu

„Pandemia jest największym wyzwaniem w naszej historii” – powiedział prezes Lufthansy Carsten Spohr. Jak dodał, zamiast 350 tys. pasażerów miesięcznie niemieckie linie mają ich teraz mniej niż 3 tys. W pierwszym trymestrze odnotowano stratę wynoszącą 1,2 mld euro, a w drugim będzie ona większa. Firma prawdopodobnie zmniejszy flotę o 100 maszyn. W tej chwili ma ich 300, a licząc z należącymi do niemieckiej grupy liniami Austrian, Swiss International, Brussels i Eurowings – ponad 600. Redukcja oznaczałaby zwolnienie 10 tys. pracowników. Klientom trzeba oddać prawdopodobnie ok. 3,5 mld euro.

Lufthansa liczy na wsparcie państwa niemieckiego. Chciałaby dostać 9 mld euro, z czego 4 mld otrzymałaby z funduszu służącego do stabilizacji gospodarki, a pozostałe 5 mld stanowiłoby kredyt gwarantowany przez państwowy bank. Pomoc byłaby dwukrotnie wyższa niż wartość giełdowa spółki z końca kwietnia. To nie wszystko. Rząd Szwajcarii zgodził się wstępnie przyznać blisko 2 mld euro kredytu pomocowego liniom Swiss International, Brussels Airlines starają się o 290 mln euro od władz Belgii, o rządowe pieniądze ma powalczyć także filia austriacka.

Władze Niemiec są gotowe pomóc przewoźnikowi, który pozostaje jedną z największych krajowych spółek (40. miejsce na giełdzie to stan już po spowodowanym epidemią spadku wartości). Wsparcie ma jednak swoją cenę: rząd chciałby przejąć pakiet kontrolny Lufthansy. Oznaczałoby to praktyczną nacjonalizację przewoźnika, który został całkowicie sprywatyzowany w 1998 r.

Ministrze, zastrzyk!

Nacjonalizacja jest niemal pewna w przypadku ­Alitalii, choć będzie to w zasadzie przypieczętowanie stanu, który istnieje od trzech lat. Włoskie linie od 2002 r. przynoszą straty. W 2017 r. Alitalię objęto państwowym zarządem komisarycznym, a rok później przedsiębiorstwo dostało kredyt ratunkowy w wysokości 900 mln euro. W zeszłym roku, pomimo zastrzeżeń Komisji Europejskiej, rząd planował kolejny zastrzyk gotówki – tym razem 400 mln euro. Ostatecznie Alitalia ma zmniejszyć flotę ze 113 do 90 samolotów i zostanie przejęta przez państwo. Nacjonalizacji linii lotniczych w Europie może być więcej. Nad przejęciem Iberii zastanawiają się Hiszpanie.

Podobny ruch wydaje się mniej prawdopodobny w Wielkiej Brytanii. Dysponujące 300 samolotami British Airways nie będzie raczej nacjonalizowane. Zapowiedziały natomiast zwolnienie 12 tys. pracowników. Kredyt wynoszący 600 mln funtów dostał Easy Jet. Z odmową spotkał się Richard Branson, właściciel Virgin Atlantic. Zdecydowało zapewne to, że przez lata mieszkał w raju podatkowym, a 49 proc. Virgin Atlantic należy do Amerykanów. Z kolei Flybe, największe w Europie linie lokalne, zbankrutowały. Air France ma szanse dostać 3 mld euro od państwa i uzyskać kredyt w wysokości kolejnych 4 mld euro. Pomimo tego według rządowych zapowiedzi nacjonalizacja nie jest planowana.

Lot do dołu

W Polsce tego dylematu nie ma, bo LOT i tak jest państwowy. Nasz narodowy przewoźnik próbuje się ratować, obniżając pensje pracowników. Związkowcy działający w LOT alarmowali, że zgodnie z propozycjami przedstawionymi przez zarząd szefowa pokładu dream­linera dostawałaby 2,6 tys. zł miesięcznie przez trzy lata. Władze spółki odpowiadają, że nawet niepracująca przez cały miesiąc stewardessa zarabiałaby 3,7 tys. zł, a pilot – 8–9 tys. zł. Zmniejszenie wynagrodzeń ma być sposobem na uniknięcie zwolnień. W związku z kryzysem LOT wycofał się z planów przejęcia niemieckiego Condora (który dostał 550 mln euro kredytu od Republiki Federalnej Niemiec). Wsparciem dla polskich linii był też program „Lot do domu”. W ramach przedsięwzięcia do kraju wróciło 42 tys. obywateli Polski, płacących od 400 do 800 zł na trasach europejskich i ­1,6–2,4 tys. zł za loty międzykontynentalne. Do operacji dołożył się też rząd. LOT realizował ponadto zlecone przez władze transporty sprzętu medycznego z Chin. Transport towarowy obsługiwany przez polskie linie pozostał na zeszłorocznym poziomie. Stanowi on jednak tylko ok. 5 proc. dochodów przedsiębiorstwa.

„Polskie porty lotnicze straciły łącznie 400 mln zł w ciągu czterech tygodni” – mówił portalowi Business Insider Artur Tomasik, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych. Ruch na naszych lotniskach spadł o ok. 90 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Według wstępnych zapowiedzi w ramach tarczy antykryzysowej rząd przekaże 142 mln zł ośmiu portom: w Warszawie, Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Rzeszowie i Szczecinie. Wsparcia nie dostanie Modlin, który już wcześniej zmagał się z kłopotami finansowymi, choć liczba obsłużonych tam pasażerów rosła. Problemy były częściowo winą procesu z węgierskimi liniami Wizzair, domagającymi się kilkunastomilionowego odszkodowania za odwołane kilka lat temu rejsy. Być może Modlin dostanie wsparcie od województwa mazowieckiego.

Znów w chmurach

Pod koniec kwietnia pojawiły się pierwsze sygnały poprawy sytuacji. Węgrzy z ­Wizzair, którzy podobnie jak Polacy ratowali się transportami z Chin i lotami repatriacyjnymi, zaczęli mówić o wznowieniu niektórych lotów europejskich. Turkish Airlines ma uruchomić rejsy krajowe. Inni przewoźnicy liczą na to, że także wrócą na trasy. Ryanair nie odwołał planów zakupu boeingów 737. Prezes Michael O’Leary krytykował zresztą linie korzystające z pomocy państw. Prawdopodobnie liczy na to, że kryzys doprowadzi do bankructw konkurencji i powstania wolnej przestrzeni na rynku. Może mieć rację, ale nie zanosi się na to, by sytuacja szybko wróciła do normy. Nie wiadomo, jakie ograniczenia zostaną wprowadzone, kiedy już będzie wolno latać. Mówi się m.in. o obowiązku pozostawiania wolnego co drugiego miejsca w samolocie, przeciw czemu IATA silnie lobbuje. W airbusach, z których korzysta wiele linii, oznaczałoby to zmniejszenie liczby pasażerów o jedną trzecią.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także